
Reklama.
Dominik Tarczyński w ostatnich dniach został oskarżony przez niektóre media i internautów o "podrasowanie" historii swojego dziadka. Poseł PiS twierdził, że Józef Albiński był komendantem placówki NSZ, a internauci zarzucali mi konfabulację. Dowodzili, że dziadek parlamentarzysty nosił inny pseudonim niż podawał Tarczyński, i owszem, był w Armii Krajowej, ale nie był komendantem Narodowych Sił Zbrojnych.
Poseł postanowił sprawdzić wszystko u źródła i udał się w tym celu do archiwum IPN. Tam dotarł do dokumentów, z których wynikać ma, że Józef Albiński należał nie tylko do NSZ, ale też to WiN. Podobno ratował Żydów, był zdradzony przez przyjaciela, a oficer prowadzący śledztwo uznał go za wroga ludu.
Historią swojego przodka poseł Dominik Tarczyński postanowił się podzielić przy okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, do których miał należeć dziadek parlamentarzysty. – Hańba wam, lewacy, chwała bohaterom – kończy swoje nagranie opublikowane na Twitterze Dominik Tarczyński.