Tomasz Sekielski pyta, czy jeśli od tej pory ma być skromnie, to Jarosław Kaczyński zrezygnuje z milionowych wydatków, które osobiście generuje.
Tomasz Sekielski pyta, czy jeśli od tej pory ma być skromnie, to Jarosław Kaczyński zrezygnuje z milionowych wydatków, które osobiście generuje. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Reklama.
Jarosław Kaczyński twierdzi, że wkrótce ministrowie oddadzą gigantyczne nagrody na Caritas, a pensje posłów zostaną obniżone i od tej pory będzie w polityce bardzo skromnie. Dziennikarz Tomasz Sekielski zadał więc na Twitterze istotne w tym kontekście pytanie. Takie, na które odpowiedź dla środowiska politycznego PiS może być bardzo niewygodna. Chodzi bowiem o pochłaniającą miliony złotych ochronę prezesa Kaczyńskiego. Sekielski pyta, czy skoro teraz ma być skromnie, to czy lider PiS zrezygnuje z prywatnych bodyguardów.
Jarosław Kaczyński wszędzie chodzi z ochroną. Prywatni ochroniarze otaczają prezesa PiS, gdy ten maszeruje w pochodzie dziesiątego dnia każdego miesiąca na Krakowskim Przedmieściu, a potem bacznie przyglądają się zgromadzonym pod Pałacem Prezydenckim w poszukiwaniu potencjalnych zamachowców. Choć szeregowym posłom ochrona SOP nie przysługuje, to Kaczyńskiego ochraniają najlepsi. Często są to byli żołnierze GROM i funkcjonariusze BOR na emeryturze. Opłacani są oni z pieniędzy partyjnych. Co to znaczy? Że na każdego ochroniarza Jarosława Kaczyńskiego składają się podatnicy, bo partie polityczne dostają niemałe pieniądze z budżetu państwa.