
Wojna między wydawcą tygodnika "Uważam Rze" a grupą publicystów, którzy opuścili redakcję zaczęła się toczyć również w internecie. Zbuntowani dziennikarze przejęli konto tygodnika na Twitterze, trwa też akcja "odljakowywania" profilu na Facebooku. W ciągu kilkunastu godzin stracił on kilka tysięcy fanów.
REKLAMA
Po zwolnieniu redaktora naczelnego "Uważam Rze" Pawła Lisickiego i odejściu 24 dziennikarzy redakcji, wydawca tygodnika stracił kontrolę nad kontem na Twitterze. Odchodzący publicyści nie oddali haseł i wciąż publikują w sieci komunikaty, w których wyjaśniają powody swojego odejścia. Marek Magierowski (który też rozstał się z Presspubliką) stwierdził, że Twitter "to jak ostatnia radiostacja nadająca z Westerplatte".
Czytaj też: 24 osoby odchodzą z "Uważam Rze". "Liczymy, że będziemy mogli się spotkać pod innym tytułem"
Na Facebooku z kolei trwa akcja cofania lajków dla oficjalnego profilu tygodnika. Od wczoraj ubyło mu kilka tysięcy polubień, a liczba nadal spada i zbliża się do 24 tysięcy. Przez ponad rok działania tygodnik zgromadził ich 28 tysięcy, teraz nie może powstrzymać odpływu fanów.
Zobacz też: Grzegorz Hajdarowicz sam spotkał się z Pawłem Lisickim i podał mu trzy powody zwolnienia z "Uważam Rze"
Na Allegro z kolei trwa aukcja "Ołówka Smoleńskiego" z logotypem "Rzeczpospolitej". "Nie jestem stuprocentowo przekonany, ale jest wielce prawdopodobne, że to właśnie nim robił notatki red. Gmyz, pracując nad publikacją o trotylu smoleńskim" – czytamy w opisie. Strona ma już niemal 16 tysięcy wyświetleń, a od wczorajszego wieczora cena ołówka poszybowała z 10 złotych do 96 złotych.
