PiS i Rybiński proponują 1 tys. zł na dziecko. Prof. Orłowski: To propozycja o charakterze fantastycznym

Prof. Rybiński proponuje, by rodzice dostawali w ramach stypendium demograficznego 1000 zł na każde z dzieci poniżej 18. roku życia.
Prof. Rybiński proponuje, by rodzice dostawali w ramach stypendium demograficznego 1000 zł na każde z dzieci poniżej 18. roku życia. Fot. Tomasz Stańczak / AG
Prof. Krzysztof Rybiński - były wiceprezes NBP i ekspert doradzający PiS - zaproponował, by rodzice dzieci, które nie ukończyły 18. roku życia, otrzymywali stypendium demograficzne w wysokości 1 tys. zł miesięcznie "za każde dziecko urodzone w polskiej rodzinie". - To całkowicie nierealistyczna propozycja - ocenił podczas rozmowy z naTemat.pl prof. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny firmy PricewaterhouseCoopers.

Prof. Rybiński przedstawił propozycje działań, które - jego zdaniem - mogłyby pomóc w walce z demograficznymi problemami Polski. Jedna z nich zakłada wypłacanie 1 tys. zł na każde dziecko, które nie ukończyło 18. roku życia.



Zobacz też: ZUS szykuje karę dla bezdzietnych. Nie masz dzieci - płacisz więcej [Waszym zdaniem]

Na swojej stronie internetowej prof. Rybiński napisał, że środki potrzebne do finansowania programu stypendiów demograficznych można by pozyskiwać w trojaki sposób.

Po pierwsze, przesunięcie wydatków budżetowych - polegające np. na ograniczeniu wydatków o charakterze socjalnym, które trafiają do nieubogich osób - mogłoby dać ok. 30 mld zł rocznie. Po drugie, jeśli przesunięcie wydatków budżetowych nie dałoby oczekiwanej kwoty, to brakującą część można by pozyskać ze środków zgromadzonych w OFE.

- Wtedy emerytury obecnego pokolenia pracujących będą niższe (mniejszy drugi filar), ale jednocześnie zmaleje ryzyko bankructwa pierwszego filara, bo będzie więcej dzieci i potem więcej płatników składek ZUS - napisał prof. Rybiński.

Po trzecie wreszcie, część potrzebnej sumy można uzyskać poprzez zlikwidowanie tych ulg podatkowych, które nie realizują żadnych celów gospodarczych i społecznych.

"Nikt nie uwierzy w możliwość realizacji tego projektu"

Prof. Orłowski ocenił, że propozycja prof. Rybińskiego ma charakter polityczny, a nie ekonomiczny i wpisuje się do kategorii projektów fantastycznych, w realizację których nikt nie wierzy.

Zdaniem prof. Orłowskiego przyznawanie stypendiów demograficznych wiązałoby się z bardzo dużymi kosztami, sięgającymi poziomu nawet kilkudziesięciu miliardów złotych w skali roku. Ekonomista zauważył też, że stypendia takie nie musiałyby doprowadzić do dużego wzrostu dzietności, ponieważ decyzje o nieposiadaniu dzieci przeważnie są podejmowane nie tylko ze względu na czynnik ekonomiczny.

- Zgadzam się, potrzebujemy dobrej polityki prorodzinnej, ale taka polityka powinna opierać się na wspieraniu edukacji, ułatwianiu rodzicom godzenia pracy z obowiązkami wynikającymi z posiadania dzieci. Nie powinna sprowadzać się do rozdawania wszystkim zwykłych pensji - podsumował prof. Witold Orłowski.

Zobacz też: Becikowe nie dla wszystkich. Od teraz tylko dla najbiedniejszych
Trwa ładowanie komentarzy...