Były żółte żonkile, czy były też biało-czerwone flagi? Tak, choć prawicy nie pasuje to do biało-czarnej wizji świata

Czy dziennikarze mieli 1 sierpnia przypięte barwy narodowe?
Czy dziennikarze mieli 1 sierpnia przypięte barwy narodowe? Zrzut ekranu ze strony facebook.com/patriocimlodzi
"W rocznicę Powstania w Getcie dziennikarze wpięli pamiątkowe żółte żonkile, a w rocznicę Powstania Warszawskiego zapomnieli o polskich flagach" – taką tezę lansują w internetowym memie Młodzi Patrioci i Kobiety dla Narodu. Ich zdaniem to koronny dowód w sprawie tego, "w czyich rękach są publiczne media w Polsce". Sprawdziliśmy, czy mają rację. I niestety (dla czarno-białej prawicowej wizji świata), prawda jest nieco inna.

Jak co roku zbliżająca się rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego mocno podniosła temperaturę polemik między “prawicowymi” i “liberalnymi” (czy jak kto woli “niepokornymi” i “mejnstrimowymi”) mediami.


Jeszcze zanim zaczęliśmy obchody, “Wprost” uderzył głośną już okładką z powstańcem-Myszką Miki, a portal braci Karnowskich odpowiadał zarzutem, że rocznica z całą pewnością nie będzie obchodzona wystarczająco godnie (problemem okazał się, o zgrozo, różowy kolor okolicznościowych znaczków pocztowych).

I gdy wydawało się, że dzień po rocznicy temperatura już nieco opadła, w piątek w internecie zaczął krążyć obrazek mający na celu przy okazji Powstania jeszcze raz solidnie przyłożyć “mejnstrimowi”. Opublikowana na Facebooku przez Młodych Patriotów i podchwycona przez Kobiety dla Narodu grafika miała dobitnie pokazać “lemingom zwanym potocznie tłumanami (...) w czyich rękach są publiczne media w Polsce i dlaczego kłamią”.


A może "fact check"?
Dowodem w tej sprawie miał być fakt, że prezenterzy telewizyjni w rocznicę Powstania w Getcie mieli na wizji wpięte pamiątkowe żółte żonkile (które autorzy mema pomylili zresztą z gwiazdami Dawida), natomiast w rocznicę Powstania Warszawskiego nie zaprezentowali już w ten sam sposób polskich symboli narodowych.

Na obrazku widzimy Michała Adamczyka z TVP 1, Annę Jędrzejowską z TVN 24 i Adriana Klarenbacha z TVP Info. Bez dostępu do wszystkich materiałów wideo z całego dnia z konkretnych stacji trudno odpowiedzieć na pytanie, czy akurat oni byli na wizji i czy z okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego przypięli biało-czerwone flagi.

Nie ma jednak żadnego problemu, by w oparciu o powszechnie dostępne w internecie materiały sprawdzić, czy występujący tego dnia dziennikarze rzeczywiście nie mieli ubrań ozdobionych symbolami narodowymi. Zróbmy więc mały “fact check”.

Młodzi Patrioci nie mają tym razem racji
“1 sierpnia 2013 jestem gotowy na poranny program w TVN24” – tweetował jeszcze 31 lipca wieczorem Jarosław Kuźniar z TVN 24, wrzucając na popularny serwis społecznościowy zdjęcie, na którym w klapie jego marynarki widnieje narodowa flaga ze znakiem Polski Walczącej.


Ten sam symbol miał na piersi Kamil Durczok, gdy o 19.00 rozpoczynał w TVN “Fakty” słowami o “hołdzie i pamięci dla tych, którzy rzucili wyzwanie hitlerowskiej potędze”.


O wpiętym w klapę marynarki znaczku Polski Walczącej (tyle że pozbawionym flagi) nie zapomniał też stojący na Placu Zamkowym Krzysztof Ziemiec z TVP 1 w głównym wydaniu “Wiadomości”.


Gwoli ścisłości przyznać trzeba, że siedzący w studiu Piotr Kraśko żadnych symboli narodowych nie prezentował, podobnie było w przypadku prezenterów stacji TVP Info w trakcie serwisów informacyjnych transmitowanych w ciągu dnia. Jeśli jednak koniecznie chcemy brnąć w tego typu dywagacje i pieczołowicie zdawać sprawę ze sposobu realizacji konkretnych programów, to odnotujmy, że flaga i symbol Polski Walczącej przez cały czas wyświetlane były w lewym dolnym rogu ekranu.

Dyskusję możnaby prowadzić dalej i zastanowić się, czy powszechna obecność żółtych żonkili w czasie kwietniowych obchodów nie wynikała z faktu, że w tym roku przypadała równa, 70. rocznica Powstania w Getcie. Podejrzewam, że także przyszłoroczny 1 sierpnia (dokładnie 70 lat od wybuchu warszawskiego zrywu) obchodzony będzie z bogatszą oprawą.

Taka dyskusja wymagałaby jednak od autorów mema z żonkilami elementarnego rozsądku, pozwalającego na zniuansowane myślenie. Wówczas możnaby rozważać szczegóły, ważyć racje i porównywać obie rocznice. Niestety, świat “Młodych Patriotów” (kimkolwiek by byli), jest czarno-biały i nie ma w nim miejsca na niedopowiedzenia: media dzielą się na dobre i złe, polskie i żydowskie, nasze i wasze. Dyskusja nic nie pomoże. Po co więc pisać ten tekst?

Być może dotrze choć do kilku osób, które uwiodło to manipulanckie, acz efektowne obrazkowe zestawienie i udowodni, że prawda jest inna, a świat nie jest czarno-biały. I to już będzie duży sukces.
Trwa ładowanie komentarzy...