Kamil Sipowicz o młodości Tuska: "W jego pokoju w akademiku mieli najlepszą trawę w mieście!"

Kamil Sipowicz przypomina Donaldowi Tuskowi, że palił marihuanę
Kamil Sipowicz przypomina Donaldowi Tuskowi, że palił marihuanę Fot. Sławomir Kamiński / AG
"Mieliśmy wspólnych znajomych, nasze środowiska się przenikały i pobieżnie znałem Tuska, zanim jeszcze został politykiem" – wspomina w rozmowie z Robertem Mazurkiem Kamil Sipowicz. Jak mówi, jest rozczarowany deklaracjami premiera dotyczącymi marihuany, bo w czasie studiów "chłopaki Tuska" znani byli z tego, że mieli najlepszy towar.

Kamil Sipowicz w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" przyznaje, że po procesie o marihuanę Ramony zmienił zdanie o premierze Tusku. "Byłem rozczarowany. Akurat po nim mogłem się spodziewać czegoś innego" – mówi. Dlaczego? "Bo Tusk palił marihuanę, a jego pokój w akademiku znany był z tego, że chłopaki mieli najlepszą trawę w mieście. On sobie doskonale zdaje sprawę z tego, ze to żadna trucizna" – odpowiada.



Sipowicz kpi, że Tusk jest liberalny tylko w jednym - doprowadził do całkowitej liberalizacji alkoholu. "Alkohol jest dostępny w wszędzie, w każdej ilości, a 300 osób utonęło w tym roku, z czego 90 proc. po alkoholu. Jednocześnie za 0,1 grama facet siedzi w więzieniu! To jest chore" – ocenia.

Premier Tusk o swoich kontaktach z marihuaną wypowiadał się w 2008 roku. "Palił pan, ale się nie zaciągał?" – dopytywali dziennikarze "Newsweeka" kiedy przyznał, że miał "incydent" z trawką. "W życiu nie użyłbym tej obłudnej clintonowskiej formuły, ale naprawdę nie ma o czym mówić" – uciął szef Platformy Obywatelskiej.

Sipowicz w podobnym tonie jak dziś o Tusku wypowiadał się niedawno o Janie Pospieszalskim. Na blogu w naTemat przypomniał dziennikarzowi, że za młodu palił marihuanę i wtedy nie przeszkadzała mu ona tak jak teraz.

Źródło: "Rzeczpospolita"
Trwa ładowanie komentarzy...