
W sierpniu Carl C. Icahn, jeden z największych inwestorów giełdowych na świecie, zamieścił na swoim profilu na Twitterze dwa wpisy, w których poinformował, że właśnie kupił akcje Apple i w przyszłości planuje podobne transakcje. W ciągu godziny od zamieszczenia tweetów wartość akcji wzrosła o 17 mld dolarów. Inny tweet Icahna, opublikowany 1 października, podniósł wartość akcji o kolejny miliiard.
REKLAMA
Tydzień temu inwestor zjadł kolację z szefem Apple, Timem Cookiem, o czym także napisał na Twitterze. We wpisie doniósł, że firma planuje skup akcji własnych o wartości 150 mld dolarów. Mówił też o tym w wywiadzie dla CNBC. Efekt był podobny, wartość akcji wzrosła do poziomu 443 mld dolarów.
Jak wyliczyli dziennikarze "New York Times" dzięki trzem wpisom Icahna na Twitterze Apple zyskało 18 mld dolarów. To 6 mld na jeden wpis. Choć należy wziąć także pod uwagę występ Icahna w CNBC. - Może Cook powinien częściej umawiać się z nim na obiad - zasugerowali redaktorzy amerykańskiego dziennika.
Carl C. Icahn posiada majątek szacowany na 20 mld dolarów. Nie jest on jednak największym udziałowcem Apple. Posiada jedynie około 0,5 proc. akcji spółki. Mimo to inwestorzy liczą się z jego zdaniem.
Źródło: nytimes.com
