
Czy kościół obrał sobie za wroga „ideologię gender”? Ostatnio coraz częściej duchowni podczas kazań porównują naukowców, którzy prowadzą badania nad gender, do nazistów i stalinistów. Metropolita łódzki Marek Jędraszewski nawet straszył tym, że w przypadku rozwoju gender „biali mogą być jak Indianie w rezerwatach”.
Również podczas 11 listopada biskupi w swoich kazaniach krytykowali gender. Biskup Ełku Jerzy Mazur mówił, że to „ideologia, która odbiera ludziom wolność”. Natomiast biskup kielecki Kazimierz Ryczan podczas homilii do wiernych nazwał gender „powszechną rewolucją seksualną skierowaną przeciwko rodzinie”.
Już wcześniej przewodniczący episkopatu polskiego abp Józef Michalik krytykował gender. Nawet został pozwany przez środowisko feministyczne za słowa wypowiedziane podczas kazania w październiku:
Arcybiskup Józef Michalik
przewodniczący episkopatu polskiego
Naukowcy zajmujący się gender odrzucają tezy stawiane przez biskupów. Uważają, że prowadzą rzetelne badania naukowe natomiast porównywanie ich do nazistów jest krzywdzące. Wykładowca UW Jacek Kochanowski rozmowie z „Gazetą Wyborczą” wyjaśnia, że kościół niesłusznie atakuje gender.
Wg. naukowca gender studies polega na szukaniu odpowiedzi na pytania „co to znaczy w naszym społeczeństwie być kobietą, a co mężczyzną? Jaka jest społeczna sytuacja kobiet, a jaka mężczyzn? Jakie są relacje między płciami?”.
Jacek Kochanowski
Wykładowca gender studies
Czytaj także:
źródło: "Gazeta Wyborcza"
