Grupa naTemat

Lidl otworzył anonimowo luksusową restaurację. Ludzie się zachwycali, bo nie wiedzieli, skąd są produkty

Sztokholmska restauracja "Dill" okazała się być produktem promującym niemiecką sieć Lidl
Sztokholmska restauracja "Dill" okazała się być produktem promującym niemiecką sieć Lidl Fot. Lidl Sverige / youtube.com
We wrześniu tego roku na mapie Sztokholmu pojawiła się nowa restauracja. "Dill", bo tak ją nazwano, od razu zdobył rozgłos, oferując gościom potrawy zaprojektowane przez słynnego brytyjskiego szefa kuchni Michaela Wignalla. Lokal miał też pewien sekret – wszystkie serwowane dania były przygotowywane ze składników zakupionych w… Lidlu. Zamknięta po trzech tygodniach restauracja została bowiem stworzona właśnie przez niemiecką sieć sklepów.

Stworzenie restauracji "Dill", która powstała we wnętrzu dawnego warsztatu, zajęło Lidlowi zaledwie kilka tygodni. Firma zbudowała tam profesjonalną kuchnię oraz zatrudniła równie profesjonalny personel, w tym brytyjskiego szefa kuchni Michaela Wignalla, który zaprojektował menu. Lokal oferował luksusowe posiłki po niewygórowanych cenach, więc od razu zdobył rozgłos, przyjmując lawinowo napływające rezerwacje. Goście byli zachwyceni, ale nie mieli pojęcia, do kogo należy "Dill". Lidl obsługiwał bowiem restaurację incognito.


O tym, że otwarta 13 września restauracja jest dziełem PR-owców Lidla, świat dowiedział się dopiero kilka tygodni później, kiedy "Dill" powoli kończył działalność (lokal zamknięto na początku października). Ujawniając się, firma podkreśliła, że wszystkie produkty spożywcze, z jakich korzystali kucharze "Dilla", pochodziły właśnie z jej sklepów. – Dobre jedzenie nie musi więcej kosztować – przekonuje Lidl w spocie promującym nietypową akcję promocyjną.

.



ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
SklepyReklamaRestauracjeSzwecja
Skomentuj