GORĄCA DYSKUSJA Załóż psu kaganiec, albo nie wychodź z nim do ludzi. "On nie gryzie" to nie argument!

Obawiasz się, że znajomi przeczytają twoje czaty na Facebooku dzięki Fejs-szpieg.pl? To kolejna akcja naciągaczy

Fejs-szpieg.pl to prawdopodobnie kopia osławionego Szpieg-fb.pl, który naciągał na SMS za 40 zł miesięcznie...
Fejs-szpieg.pl to prawdopodobnie kopia osławionego Szpieg-fb.pl, który naciągał na SMS za 40 zł miesięcznie... Fot. Fejs-szpieg.pl
Zdaje się, że oszuści znaleźli kolejny sposób na naciąganie naiwnych internautów. Twórcom strony Fejs-Szpieg.pl dodatkowo udało się mocno wystraszyć sporą część użytkowników Facebooka, którzy uwierzyli, że treść ich czatów właśnie stała się dostępna dla wszystkich.

"Serwis Fejs-Szpieg gwarantuje pełną anonimowość, dzięki czemu żaden z użytkowników odwiedzających Twój profil nie dowie się, że pobrałeś informacje na temat jego zachowania na Twoim profilu" - zachęcają do swojej usługi twórcy strony Fejs-Szpieg.pl. Wszystko ma działać w ten sposób, że wpisujemy link do profilu osoby, której treść czatów chcemy poznać i już możemy zaspokoić naszą ciekawość.

"Dzięki technologii udostępnionej przez Facebook, możemy zapewnić 100% bezpieczeństwa. Nasza aplikacja nie pobiera i nie zapisuje żadnych danych naszych użytkowników" - czytamy w opisie nietypowej usługi, którą oferować ma Fejs-Szpieg.pl. To z pewnością zachęciło więc do skorzystania z niej wielu wścibskich internautów znad Wisły.

Zapomniałbym jeszcze o jednym etapie... Przed otrzymaniem dostępu do prywatnej korespondencji naszych znajomych musimy jeszcze zapłacić za usługę. Prawo do pobrania listy rzekomo przechwyconych wiadomości uzyskuje się bowiem po wysłaniu SMS-a pod wymieniony na stronie numer.

Wygląda to więc na powrót osławionego Szpieg-fb.pl, który pojawił się w sieci jesienią minionego roku i miała pozwolić internautom na podglądnięcie tego, co nasi znajomi napisali na nasz temat w wiadomościach na Facebooku. Szybko okazało się, że Facebook jest jednak wciąż dobrze zabezpieczony, a serwis służył tylko naciąganiu na usługę SMS, za którą liczono aż 40 zł miesięcznie.

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
InternetFacebook
Skomentuj