W sztabie wyborczym Jarosława Gowina pojawił się komornik.
W sztabie wyborczym Jarosława Gowina pojawił się komornik. fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

Do siedziby komitetu wyborczego Polski Razem przyszedł komornik. To efekt przegranego przez tę partię procesu wyborczego – Gowin musiał zapłacić 600 zł kosztów procesowych. Zapewnia, że nie zrobił tego tylko przez niedopatrzenie pracowników. – Trochę to przykra sytuacja, że były minister sprawiedliwości nie realizuje prawomocnych wyroków sądu – stwierdził Roman Giertych, pełnomocnik PO.

REKLAMA

„Jako minister sprawiedliwości przyspieszyłem egzekucje komornicze, ale nie spodziewałem, że poszło mi aż tak dobrze ;-)” – tak Jarosław Gowin skomentował na Twitterze wizytę komornika w jego sztabie wyborczym. Urzędnik przyszedł wyegzekwować 600 zł kosztów sądowych za proces w trybie wyborczym – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Trochę to przykra sytuacja, że były minister sprawiedliwości nie realizuje prawomocnych wyroków sądu w sprawie, w której oczernił ministra Rostowskiego CZYTAJ WIĘCEJŹródło: "Gazeta Wyborcza"

Roman Giertych

pełnomocnik Jacka Rostowskiego

Polska Razem pozwała Jacka Rostowskiego zarzucając mu kłamstwo w sprawie źródeł finansowania spotu telewizyjnego z okazji 10-lecia członkostwa w UE. Gowin zapewnia, że opóźnienie w płatnościach to efekt niedopatrzenia pracowników jego biura. Dodał też, że należność została natychmiast uregulowana. Chociaż pojawiają się rozbieżności w kwotach – Giertych mówi o 600 zł, Gowin o 372 zł.

czytaj także:

Źródło: "Gazeta Wyborcza"