Fala powodziowa na Wiśle zbliża się do Sandomierza. Na zdjęciu zerwany most na rzece Kamienica.
Fala powodziowa na Wiśle zbliża się do Sandomierza. Na zdjęciu zerwany most na rzece Kamienica. Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta

Do Sandomierza dopływa fala wezbraniowa na Wiśle. Strażacy zapewniają, że wszystkie możliwe przygotowania zostały poczynione i teraz pozostaje im tylko monitorować sytuację. Na miejscu jest ponad tysiąc strażaków. Ale południowy wschód Polski nękają też inne zjawiska pogodowa – w sobotę miały miejsce intensywne opady gradu, tworzyły się też niewielkie trąby powietrzne.

REKLAMA
Południowy wschód Polski nadal nie jest rozpieszczany przez pogodę. Chociaż intensywne opady deszczu ustały, mieszkańców tego regionu nękają kolejne uciążliwe i niszczycielskie zjawiska pogodowe.
W sobotę wystąpiły tam intensywne opady gradu – kule były wielkości piłek do tenisa stołowego. Opady zniszczyły część upraw. Poza tym zaobserwowano tworzenie się niewielkich trąb powietrznych, ale nie ma doniesień o wywołanych przez nie poważnych zniszczeniach.
Tymczasem fala powodziowa na Wiśle zbliża się do Sandomierza. Wzmocniono wały i w krytycznych punktach podwyższono je workami z piaskiem. Sytuację monitoruje ponad 1000 strażaków. Zapewniają oni, że wszystko jest w pełni przygotowane. Ale jak mówił w sobotę wieczorem w Polsat News minister Rafał Trzaskowski fala może być wyższa niż początkowo zakładano i niebezpiecznie zbliżyć się do szczytu wałów.

Źródło: TVN24