Jacek Kurski sprawnie prowadzi swoją kampanię w Warszawie.
Jacek Kurski sprawnie prowadzi swoją kampanię w Warszawie. Fot. Screen z youtu.be/bTNShAMAp04

Solidarna Polska to niewielka partia bez dotacji z budżetu, która prowadzi kampanię skromnymi środkami. Na tym tle wyróżnia się Jacek Kurski, kandydat z Warszawy. Jest go pełno na autobusach, na wielkich banerach wiszących na budynkach, a jego spot emitowany jest w dobrym czasie antenowym na kanałach informacyjnych. Bo kampania to żywioł Kurskiego, a były bulterier PiS nie zamierza poddać się bez walki.

REKLAMA
Solidarnej Polski nie stać na kampanię wyborczą, która mogłaby się równać nie tylko z tą prowadzoną przez PO czy PiS, ale także przez Twój Ruch czy PSL. Dlatego politycy tej partii muszą stawiać na pomysłowość. I poza nieco groteskowym organizowaniem dziesiątek konferencji prasowych w sejmowej sali 101 udaje im się to całkiem dobrze.
Szefem sztabu wyborczego jest rzecznik partii Patryk Jaki, który kreuje kampanię na poziomie ogólnopolskim. Jacek Kurski samotnie walczy w Warszawie. To najbardziej medialny polityk Solidarnej Polski, były dziennikarz, ze sporym doświadczeniem w kreowaniu kampanii jeszcze w Prawie i Sprawiedliwości. W 2011 roku chwalił się, że to on odpowiada za dużą część sukcesów kampanii prezydenckiej Lecha Kaczyńskiego.
Jacek Kurski

Nie chwaląc się, to ja wymyśliłem, żeby zaskoczyć konkurencję tym, że Lech Kaczyński pokaże przywództwo i determinację i ogłosi swój start już w marcu. Gdy inni tylko hamletyzowali, ja zrobiłem siedem spotów od marca do września, które puszczane tuż przed weekendem sondażowym (wybór daty był akurat świetnym pomysłem Bielana) windowały nasze notowania. Moim pomysłem była zmiana barw z upiornych seledynowo-pomarańczowych na granatowo-czerwono-białe. CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: "Rzeczpospolita", artykuł z 07.04.11 r.

– Jacek bierze udział w podejmowaniu wszystkich ważnych decyzji sztabu. Jego pomoc jest bardzo ważna i widoczna. Jako partia, która ma prawie najniższy budżet na kampanię musimy być bardzo pomysłowi i to się udaje – przekonuje poseł i wymienia pomysły, z których jest szczególnie dumny. – Konstytucja dla rodziny, osiem spotów tematycznych, wybieranie w głosowaniu przez członków partii spotu do telewizji.

I o ile ogólnopolska kampania partii to oficjalnie dzieło kolegialne, o Warszawę Kurski walczy sam. – To całkowicie jego pomysł. Jacek Kurski bardzo dobrze wykorzystał efekt pierwszeństwa, jako pierwszy postawił na reklamę na autobusach, a inni kandydaci poszli w jego ślady – zachwala Patryk Jaki. – Kurski nadaje tej kampanii tempo, jest liderem – dodaje. I rzeczywiście Kurski jest bardzo widoczny, a za wszystko płaci z własnej kieszeni – partia nie daje mu na walkę o głosy ani złotówki.
Sam Kurski przyznaje, że wkłada sporo wysiłku w swoją kampanię. – Warszawa to wyzwanie, wymagający wyborca, więc to powód osobisty. O Warszawę trzeba walczyć, pokazać ludziom, że mi na Warszawie zależy. Oni to, mam nadzieję docenią – mówił w poniedziałkowym "Bez autoryzacji" Kurski.
Duże zaangażowanie jest potrzebne, bo Warszawa to dla Solidarnej Polski trudny okręg. Zbigniew Ziobro może w ciemno liczyć na dobry wynik w Krakowie, ale o głosy w liberalnej Warszawie będzie ciężko. Jednak przy słabej kampanii PiS-u Kurski jako najwidoczniejszy kandydat prawicy może wywalczyć mandat.
Jest "tylko" jeden warunek. Solidarna Polska musi jeszcze przekroczyć próg 5 procent.