Polacy zużywają dwa razy więcej foliowych toreb niż wynosi europejska średnia.
Polacy zużywają dwa razy więcej foliowych toreb niż wynosi europejska średnia. Fot. Waldemar Kompała / Agencja Gazeta

Statystyczny obywatel Unii zużywa rocznie 198 foliowych toreb. Przeciętny Niemiec – 98, Fin – 5, a Duńczyk zaledwie 4. Tymczasem Polacy są w absolutnej czołówce tego niezbyt chlubnego rankingu: średnio każdy z nas korzysta rocznie z aż 466 foliowych toreb. Tymczasem Unia w trosce o środowisko chce wypowiedzieć popularnym reklamówkom wojnę – pisze "Rzeczpospolita".

REKLAMA
O tym, że popularność poręcznych plastikowych toreb, w których nosimy codzienne zakupy, ma także swoje złe strony, wiadomo od dawna: tony zużytych, niepotrzebnych foliówek zaraz po zużyciu stają się ogromnym, ekologicznym problemem.
To właśnie dlatego, jak pisze poniedziałkowa “Rzeczpospolita”, sprawą foliowych odpadów postanowiła zająć się Unia Europejska. Parlament Europejski chce, by w ciągu najbliższych 3 lat ich zużycie zmniejszyło się o połowę. A do 2019 roku toreb w obrocie ma być nawet o 80 proc. mniej.
Cienkie foliówki miałaby zostać zastąpione przez grube plastikowe torby wielokrotnego użytku lub torby zrobione z tkanin. Z informacji opublikowanych przez dziennik wynika jednak jasno, że nie są to dobre wiadomości dla Polski. Chodzi nie tylko o to, że jak na razie brakuje nam pomysłu na wprowadzenie takich rygorystycznych ograniczeń.
Problem wynika też ze skali “foliowego problemu” naszego kraju: pod względem zużycia takich toreb per capita zajmujemy miejsce w ścisłej europejskiej czołówce. Przeciętny Polak zużywa rocznie aż 466 plastikowych reklamówek. To ponad dwa razy więcej niż wynosi unijna średnia: 198 toreb.
Z polskiej perspektywy trudno sobie chyba nawet wyobrazić, że w niektórych krajach z foliowych toreb na zakupy niemal się nie korzysta: przeciętny Niemiec zużywa ich w ciągu roku 98, Fin – 5, a Duńczyk zaledwie 4.

Źródło: Rp.pl