
Dużo mówi się ostatnimi czasy o znaczeniu owadów zapylających w ekosystemie. Chociaż pszczoły kojarzą się najbardziej z produkcją słodkiego miodu, dla człowieka (i innych roślinożernych zwierząt) najważniejszym ich zadaniem jest zapylanie roślin. Co roku, liczba tych pożytecznych owadów zmniejsza się dość dramatycznie. Zagraża im najbardziej chemia wykorzystywana w rolnictwie, ale nie tylko.
REKLAMA
Miejskie pszczoły szukają naturalnych schronień np. wśród wyschniętych liści, w wiązkach słomy lub w wysokiej trawie. Ponieważ lubimy mieć zadbane, przystrzyżone trawniki, naturalne dla owadów i niektórych ptaków schronienia, po prostu musimy zastąpić.
Pszczołom w miastach nie brakuje kwiatów do zapylenia, ale właśnie bezpiecznego schronienia przed deszczem, miejsca do rozmnażania i przezimowania. Hodując pszczoły w miejskich ulach należy obawiać się o jakość ich miodu. Te pożyteczne owady mają zdolność oczyszczania go z metali ciężkich. Z powodzeniem pszczelarstwem zajmują się warszawscy działkowicze, którzy w swoim ogródku przy Kępie Potockiej mają kilka uli i owszem, produkują miód.
Osoby i instytucje, które zdecydują się zaopiekować hotelem i jego przyszłymi mieszkańcami, nie muszą zostawać pszczelarzami i nie będą miały z hoteli miodu. W hotelach zamieszkają pszczoły samotnice, które nie będą go produkować. Można zgłosić się na stronie Greenpeace.
Hotele dla pszczół zaprojektował i zbudował jeden z moich ulubionych, polskich projektantów Paweł Jasiewicz. Jego konstrukcje są wykonane w pełni z naturalnych, przyjaznych dla owadów materiałów – drewna, słomy, trzciny i gliny.
Hotele budowane są w ramach akcji Greenpeace „Przychylmy Pszczołom Nieba", a fundusze na budowę hoteli zebrano wśród osób, które uczestniczyły we wrześniu ubiegłego roku w akcji społecznej Greenpeace „Adoptuj Pszczołę”.
Dla miłośników DIY, na tej stronie zostały udostępnione instrukcje budowy kilku modeli pszczelich hoteli. Do wyboru są małe, balkonowe hoteliki, jak i większe, ogrodowe.
