Dyscypilna sportowa czy wynaturzenie? O fenomenie MMA w Polsce

Marcin Najman walczy z Przemysławem Saletą podczas zeszłorocznej gali MMA na Torwarze w Warszawie
Marcin Najman walczy z Przemysławem Saletą podczas zeszłorocznej gali MMA na Torwarze w Warszawie Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta
Walki MMA mają w Polsce coraz więcej fanów. Część z nich przyciągnął swoją osobą Mariusz Pudzianowski, który w 2009 roku postanowił spróbować swoich sił w tej dyscyplinie. Nie brakuje jednak krytyków, którzy zarzucają jej komercyjny charakter i brak zasad. Na czym polega więc fenomen MMA?

Zdaniem niektórych, MMA jest konkurencją przesadnie nastawioną na komercję. Brakuje jej "ducha sportu". W jednym z wywiadów Rafał Kubacki, były judoka i olimpijczyk, sprzeciwiał się zaliczaniu mieszanych sztuk walki do kategorii dyscyplin sportowych. Ocenił zaś, że jest to pewna forma rywalizacji około sportowej, jak „rzut beretem z antenką na odległość”.


Z kolei w grudniu 2009 roku, po walce Mariusza Pudzianowskiego z Marcinem Najmanem, jedna z gazet sportowych porównała MMA do Kamasutry w męskim wydaniu. Paweł Zarzeczny swoim felietonie dla „Polska The Times”, opisując wspomniany pojedynek i zawody sztuk walki, użył sformułowania „sadyzm i wiocha”. Jak widać, nowa dyscyplina wywołuje spore kontrowersje.

Na czym polega MMA i skąd pochodzi

Mieszane sztuki walki (Mixed Martial Arts, w skrócie MMA) to forma rywalizacji sportowej łączącej różne style. Polega ona na tym, iż zawodnicy różnych sztuk mogą sprawdzić swoje umiejętności między sobą. Założeniem takiego właśnie systemu jest próba odpowiedzi na pytanie, która z technik walki jest najskuteczniejsza. Zasady obowiązujące podczas turniejów są zaś tak skonstruowane, by żadna z konkurencji nie była faworyzowana względem innych.


Dzisiejsze zawody w ramach mieszanych sztuk walki wymyślono na początku lat 90. w Stanach Zjednoczonych. Zdaniem wielu, MMA to przyszłość sportów walki. Olbrzymia oglądalność oraz wielki nakład pieniężny spowodowały, iż stało się bardzo popularne w USA, Japonii i krajach europejskich.

O fenomenie MMA w naszym kraju

Kilka la temu fala zainteresowania tą dyscypliną dotarła również do Polski. Motorem napędowym jej popularności jest organizacja Konfrontacja Sztuk Walki (KSW) promująca całą rywalizację. Założona w 2004 roku przez Macieja Kawulskiego i Martina Lewandowskiego instytucja współpracuje z telewizją Polsat, która transmituje gale KSW.

W Polsce zorganizowano jak dotąd kilkanaście zawodowych turniejów, które odbyły się pod plakietką KSW.

Na czym polega fenomen MMA w Polsce? - Zainteresowanie tą konkurencją wynika z dwóch przyczyn. Po pierwsze, wielką rzeszę kibiców do MMA przyciągnęła osoba Mariusza Pudzianowskiego, który w 2009 roku stoczył swoją pierwszą walkę w ramach sztuk mieszanych. Na gali KSW jego rywalem był Marcin Najman. Nazwisko Pudzianowskiego zadziałało na fanów jak magnes – przekonuje Wojsław Rysiewski, redaktor portalu Mmarocks.pl.

Pudzian na ringu - pojedynek czy pokazówka?

Mieszane Sztuki Walki swoją popularność zawdzięczają również temu, iż są najbardziej zbliżone do tzw „walk ulicznych”. Zawodnicy rywalizują przy dużym zakresie dozwolonych technik. Istnieje powszechna opinia, iż MMA pozwala im prawie na wszystko. To dodatkowo przyciąga publiczność. Na ten argument powołują się także osoby krytykujące podobne zawody.

– Regulamin sztuk mieszanych rzeczywiście umożliwia wiele. Wyróżnia się pod tym względem na tle pozostałych sportów, gdyż najważniejsze zasady nie ograniczają w dużej mierze reprezentantów MMA – wskazuje Rysiewski. – Z drugiej jednak strony obowiązuje sporo zasad, które mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa walczących – dodaje. Nie wolno m.in. uderzać w tył głowy, krtań i przyrodzenie i wsadzać palców w oczy.

Według reguł MMA, zawodnicy mogą stosować niemal wszystkie techniki z zakresu sztuk walki wręcz. To m.in. elementy boksu, kick-boxingu, zapasów, a nawet karate czy taekwondo.

To sprawia, że zawody są niezwykle efektowne i różnorodne. Uczestnicy i widzowie mogą przekonać się, która z technik jest najlepsza w konfrontacji z innymi. MMA spełnia odwieczne marzenie znalezienia pierwszego wśród wojowników, najlepszego z najlepszych, ze wszystkich sztuk walki.

MMA jest bardzo widowiskowe. Rzadko kiedy zdarzają się tutaj nudne pojedynki, a rozstrzygnięcia często zapadają w pierwszych minutach, za sprawą efektownych ciosów. Może to być emocjonujący spektakl. A także nieprzewidywalny. Niewielu mamy niepokonanych zawodników. Trudno bowiem opanować wszystkie techniki i sposoby walki.

Krytycy zarzucają tym zawodom, iż są za bardzo nastawione na komercję, a swoją popularność zawdzięczają jedynie osobie popularnego "Pudziana".

– To naturalne zjawisko. Podobnie jest również w Stanach. Część fanów śledzi walki od samego ich początku, a część od momentu pojawienia się telewizyjnego reality show "The Ultimate Fighter", które wypromowało MMA – podkreśla Rysiewski.

Program ten pokazuje treningi i walki profesjonalnych zawodników MMA, żyjących razem w Las Vegas. Nagrodą dla zwycięzcy jest kontrakt z najbardziej prestiżowymi organizacjami w tej dziedzinie.

Jaka przyszłość czeka MMA w Polsce?

– Dalszy rozkwit tej dyscypliny zależy od tego, jak potoczy się kariera Mariusza Pudzianowskiego. Do rozwoju każdego sportu potrzeba jest autentyczna gwiazda, a Pudzianowski spełnia tę rolę znakomicie. Ostatnimi czasy coraz popularniejszy staje się również Mamed Khalidov – twierdzi redaktor Mmarocks.pl.

– Z drugiej strony, ewentualny brak sukcesów „Pudziana” wcale nie musi oznaczać upadku zainteresowania MMA w naszym kraju. Mieszane sztuki walki mają swoich kibiców i raczej nie grozi im powrót do sal gimnastycznych, gdzie początkowo się odbywały.

Przeczytaj historię Mameda Khalidowa - Czeczena, który pokochał Polskę
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...