
Zła wiadomość dla miłośników marki Lancia. Po zmianach w grupie Fiata, włoski producent samochodów stawia przede wszystkim na reanimację marek zza oceanu, w tym szczególnie Jeepa. Dla kultowej niegdyś Lancii brakuje podobno czasu i pieniędzy.
REKLAMA
Początek nowej ery w historii koncernu Fiat Chrysler Automobiles to zakrojony na szeroką skalę "plan pięcioletni". W jego założeniach aż 55 mld euro zostanie zainwestowane w odrodzenie najbardziej prestiżowych, ale i przyszłościowych marek, które są w posiadaniu FCA. Renesans ma czekać więc Alfa Romeo i Maserati, które są rozpoznawalnymi legendami włoskiej motoryzacji na całym świecie, a także terenowego Jeepa z USA, który trafił pod włoskie skrzydła.
Za prestiżową uznaje się także od dawna związaną z Fiatem markę Lancia, w której gustują miłośnicy nietypowego designu lub relatywnie luksusowych samochodów miejskich. W kwaterze głównej Fiat Chrysler Automobiles w Amsterdamie uznano jednak, że Lancia nie spełnia już drugiego ze wspomnianych warunków - nie jest przyszłościowa. W FCA nie wróżą jej sukcesu na globalnym rynku, bo sprzedaje się dobrze w zasadzie tylko we Włoszech.
Lancia wciąż uchodzi też za jeden z synonimów motoryzacyjnego luksusu nad Wisłą, ale raczej nie dlatego, że gustowali w niej bogaci Polacy. Na początku lat 90-tych ta marka stanowiła przez jakiś czas po prostu bazę floty rządowej - i wiele osób kojarzy markę głównie z granatowymi limuzynami polityków.
Dlatego, jak donosi Bloomberg, już w tym roku Lancia zostanie zmuszona do zakończenia sprzedaży modelu Delta, a za kilkanaście miesięcy z rynku zniknie także Voyager. Zanim ktoś w Turynie lub Amsterdamie wreszcie odważy się przybić ostatni gwóźdź do trumny tej marki, jedynym wspomnieniem po niej będzie utrzymany w produkcji miejski model Ypsilon.
Źródło: AutomobilesReview.com
