![Dzięki uprzejmości studia [url=http://www.mathery.it/] Mathery [/url]](https://m.natemat.pl/3959f571e56970725e60b4043b459a30,1500,0,0,0.jpg)
Dzień dziecka w zasadzie powinien być codziennie. Nikt nie jest ważniejszy niż dzieci i to, czy dorastają z poczuciem bezpieczeństwa i swobodą poznawania i tworzenia. Wychowując małych ludzi mądrze, możemy zmienić świat na lepsze.
REKLAMA
Czy pamiętacie z dzieciństwa kolorowanki, które miały wspomagać naszą motorykę i uczyć dokładności? I przy okazji zakodowały wielu osobom, że ze swoją kreatywnością należy mieścić się w wyznaczonych liniach?
W drugą stronę postanowili pójść artyści ze studia Mathery, którzy zostali zaproszeni przez National Gallery of Victoria do zrealizowania przestrzeni przeznaczonej specjalnie dla dzieci.
Nikt nawet nie brał pod uwagę, urządzenia kąciku pełnego małych stolików i krzesełek, z nawet najfajniejszymi na świecie kolorowankami. Artyści stworzyli dzieciakom przestrzeń do wychodzenia bardzo daleko poza linie i schematy.
Mali ludzie nie znajdą tutaj nigdzie prostych świecówek, ale mają do swojej dyspozycji buciki i kaski, do których dołączone są kolorowe, świecowe kulki, z których można korzystać jak z kredek.
Zamiast rysunkowych bloków do dyspozycji są ściany i podłogi. Raj! Dzieciaki są wręcz zachęcane przez obsługę muzeum do robienia bałaganu i kwestionowania tradycyjnych, uczonych w szkole metod rysowania.
Gdyby taki wentyl dla dziecięcej kreatywności był dostępny w każdym mieście, mielibyśmy na pewno trochę więcej niepokornych artystów i designerów. Zazdroszczę dzieciakom w Australii i sama chętnie przebrałabym się w rysunkową zbroję, żeby pobazgrać trochę po ścianach np. w Zachęcie.
