Dwa miliony z książek, 740 tys. z programów TV, biuro podróży i sklepy. Wojciech Cejrowski boso, ale z milionami

Wojciech Cejrowski to milioner.
Wojciech Cejrowski to milioner. Fot. Wojciech Surdziel / AG
„Puścić kogoś w samych skarpetkach” – mówimy o pozbawieniu pieniędzy. Wojciech Cejrowski na nogach nie ma nawet skarpetek, ale to bynajmniej nie odzwierciedlenie jego sytuacji finansowej. Cejrowski to milioner, który medialną aktywność traktuje raczej jako reklamę, a prawdziwą kasę zarabia na licznych biznesach.


Wojciech Cejrowski pochodzi z Kociewia i – jak na ludzi z tego regionu przystało – ma smykałkę do interesów. Jak można przeczytać w jego biografii, zaczął zarabiać już jako dziecko – koledzy płacili mu 50 groszy za to, żeby zobaczyć szklane oko jego dziadka. Młody Cejrowski sprzedawał też puste butelki po wódce pitej przez harcerzy, handlował sznurkiem do wiązania choinek, nocnikami oraz lodami.

Telewizja


Później imał się innych zajęć, ale pieniądze zarobione w telewizji pozwoliły mu rozwinąć skrzydła. Samodzielną przygodę w branży Cejrowski zaczynał w latach 90., kiedy prowadził „WC Kwadrans”. Reżyserem programu był jego ojciec, po którym podróżnik miał odziedziczyć smykałkę do biznesu.

Po drodze prowadził kilka programów, ale „na swoje” wrócił w 2007 roku, kiedy TVP zaczęła emitować jego "Boso przez świat”, wtedy jeszcze produkowane przez zewnętrzną firmę (choć należącą do Andrzeja Horubały, kolegi Cejrowskiego).

Po przejściu do TVN - tam program nazywał się po prostu „Boso” - Cejrowski przejął produkcję, co się już do dzisiaj nie zmieniło. Za przygotowanie emitowanego teraz w TV Puls programu odpowiada W.Cejrowski sp. z o.o.

To największa z firm Cejrowskiego, choć formalnie to nie on rządzi – podróżnik oficjalnie jest jej prokurentem, prezesem jest Krystyna Cejrowska. Rekordowy dla spółki był rok 2009, kiedy jej przychody wyniosły ponad 3,2 mln zł, a zysk ponad 550 tys. zł – wynika z raportów finansowych złożonych w sądzie. Ostatnie dane pochodzą z 2012 roku. Wtedy firma miała ponad 1 mln zł przychodów i 57 tys. zł zysku. Ten najwyższy był w 2011 roku – ponad 740 tys. zł.


Książki


Na wynik spółki składają się wynagrodzenia za sprzedaż praw do jego programów telewizyjnych, dochody z ich wydania na DVD, a także honoraria za sprzedaż książek. – Handluję moimi książkami, bo nie podobała mi się dystrybucja, to sam się tym zająłem – mówił w wywiadzie dla studentów Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu.


Dobrze na własnej dystrybucji wyszedł, bo w 2010 roku na sprzedaży "Gringo wśród dzikich plemion" zarobił 1,87 mln zł. W tym samym roku o jego firmie zrobiło się nieco głośniej, bo zaczęła ona wysyłać wnioski o usunięcie z serwisu YouTube fragmentów wywiadu, jakiego Cejrowski udzielił Szymonowi Hołowni. I to pomimo tego, że właścicielem praw do nagrania była grupa ITI, do której należy Religia.tv, gdzie wywiad wyemitowano.

Sklep Kolonialny


Ale dobry biznesmen, a takim niewątpliwie jest Cejrowski, dywersyfikuje źródła dochodu i branże, w których jest aktywny. Dlatego na fali popularności spowodowanej programami podróżniczymi założył internetowy Sklep Kolonialny. Sprzedaje w nim charakterystyczne koszule, kosmetyki z Yerba Mate, figurki Matki Boskiej z Guadalupe czy gadżety nawiązujące do „WC Kwadrans” (np. Gacie Labudy).

A właściwie sprzedają jego współpracownicy, bo choć na stronie czytamy, że "Sklep Kolonialny Wojciecha Cejrowskiego to wyjątkowe miejsce", prowadzi go spółka Orinoko. Zarządza nią Halina Romaniszyn, menadżerka Cejrowskiego, odpowiedzialna m.in. za organizowanie jego występów na żywo.

Występy na żywo


To zresztą kolejne źródło dochodów podróżnika. Cejrowski zimę spędza najczęściej za granicą, do Polski wracając kiedy robi się ciepło. Wtedy zaczyna tournee po kraju – na razie występy ma zaplanowane do października. Do obsługi tej części działalności Cejrowski założył stronę biletos.com, którą także zarządza Orinoko.

Jego szefowa Halina Romaniszyn jest też właścicielką Agencja PR Real z Gliwic. Ceny biletów wahają się od 35 do 55 zł, więc każdy występ to zarobek od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.

Biuro podróży


Między występami, Cejrowski pod szyldem Gringo Travel wyjeżdża na wyprawy zagraniczne. Organizuje je za pośrednictwem tej samej firmy, ale na zezwoleniu z Urzędu Marszałkowskiego woj. śląskiego (firma zarejestrowana jest w Łanach) widnieje nazwisko Tomasza Kierzkowskiego. Zresztą pod tym samym adresem zarejestrowane jest jego biuro podróży Golden Events.

Ceny? Tydzień temu skończył się wyjazd "Kolory Meksyku - wycieczka w formie pielgrzymki z księżmi Marianami do sanktuarium Matki Boskiej w Guadelupe". Kosztował 8670 zł + 1890 dolarów (razem ok. 14 tys. zł). W cenie m.in. woda smakowa do obiado-kolacji i jedna butelka wody dziennie na osobę podczas części objazdowej. To niemal o połowę drożej niż u konkurencji.

Widocznie za obecność celebryty trzeba dodatkowo zapłacić. W lipcu można się z kolei wybrać do Amazonii. 13-dniowy wyjazd będzie kosztował ok. 17,5 tys. zł. Do tego trzeba dokupić bilet na samolot.

Wojciech Cejrowski
podróżnik

Nigdy nie zdobywałem pieniędzy na wyprawy, każda moja wyprawa to był zawsze przy okazji doskonały interes. One wszystkie przynoszą zyski i to niemałe. Ale przede wszystkim zarabiam, robiąc interesy, mam nieruchomości, wynajmuję powierzchnię biurowe, prowadzę firmy... CZYTAJ WIĘCEJ


Nieruchomości


"Jestem królem nieruchomości" – obwieścił na okładce branżowego miesięcznika "Franchising". To najbardziej tajemnicza część jego biznesu. Wiadomo tylko, że Cejrowski ma dom w mieście Meksyk, rancho w Arizonie i grunty w Ekwadorze.

Sklep meblowy


Podróżnik ma też udziały w działającej w podwarszawskiej Wiązownej firmie Orange Tree. Przedsiębiorstwo zajmuje się sprzedażą mebli w kolonialnym stylu. – Tydzień po kupieniu tej szafy wróciłem do sklepu pogadać z właścicielami – opisuje na Facebooku. – Pytam: Jak Państwu idzie? Oni odpowiadają, że nieźle. Ja na to, że chętnie się przyłączę, do kogoś komu idzie "nieźle". Chce Pan zarobić, tak? Owszem - chętnie zarobię, ale przyłączyć się chcę dlatego, że Państwo handlują pięknem, a ja z kolei handluję marzeniami – relacjonował.

Cejrowski to sprawny biznesmen - choć jak twierdzi, nie ma głowy do buchalterii - dlatego jego firmy się rozwijają. – Wiele osób mnie nie cierpi za poglądy, ale jednocześnie jestem dla nich solidną firmą. Mam okropne poglądy, ale ich nie zmieniam co sezon. Nawet ci, którzy mnie nie cierpią wiedzą, że Cejrowski jest uczciwy i nie wciska chały. Jeśli handluje mydłem, to to jest porządne mydło – opisywał w "DGP".

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Renault 0 0Jazda w tym aucie to czysta przyjemność. Rodzina będzie zachwycona
Brita 0 0Co powinno pić dziecko? Dobrą wodę znajdziesz nie tylko na sklepowych półkach
TYLKO W NATEMAT 0 0PiS przystąpił do realizacji obietnic, czyli dlaczego Polacy będą zarabiali mniej
0 0Tak PiS załata budżet. W styczniu ceny alkoholu i papierosów pójdą w górę!
Leroy Merlin 0 0Glamour, a może... pustynny? Najnowsze ekscytujące trendy w urządzaniu wnętrz
Möller's 0 0Jak wspierać rozwój dziecka po 4 tygodniu życia? Ten składnik warto wprowadzić do diety
dad:HERO 0 0I wtedy wchodzi Pepsi, cała na różowo… Wina musującego z logiem tej firmy się nie spodziewałeś
Volvo 0 0Chcesz tanio kupić nowy samochód? To najlepszy moment. Zobacz, co wymyśliło Volvo
0 0Takich ludzi trzeba jak najszybciej wyeliminować z dróg. "Bogate dzieciaki" chwalą się piractwem