Fot. Tatiana Jachyra

95 podopiecznych, 15 domów i brak pieniędzy na remont dachu - jeszcze do niedawna tak wyglądała sytuacja najstarszej w Polsce SOS Wioski Dziecięcej w Biłgoraju. Od pewnego czasu przyglądała się temu córka jednego z najbogatszych Polaków, która zaoferowała swoją pomoc. – Mam nadzieję, że w ślad za nami przyjdą inni – mówi Dominika Kulczyk założycielka i prezes Kulczyk Foundation, która przekazała 300 tys. złotych na rzecz potrzebujących dzieci.

REKLAMA
Domy w Biłgoraju służą stowarzyszeniu już od lat 70-tych ubiegłego wieku. Od tamtej pory pod ich dachem schronienie znalazło aż 275 porzuconych i osieroconych dzieci. Jednak "dom", jak nazywają ośrodek w Biłgoraju jego dorośli już wychowankowie, zaczął przegrywać walkę z próbą czasu.
SOS Wioska Dziecięca w Biłgoraju obchodzi w tym roku swoje 30-lecie. Wiele wskazywało na to, że nie będzie to do końca wesoła rocznica. Stowarzyszenie poszukiwało bowiem sponsorów, którzy wsparliby niezbędne, a jednocześnie niezwykle kosztowne remonty. Chodzi między innymi o uszczelnienie okien, ocieplenie fundamentów i co najważniejsze - remont dachów.

Mieć dach nad głową...
– Dajemy dzieciom dom pełen miłości, ale ważne jest dla nas także to, aby dzieci miały dach nad głową i aby na te głowy im nie kapało – mówi Anna Choszcz-Sendrowska ze Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce. – Z tego co wiem, Pani Dominika jest bardzo zainteresowana infrastrukturą i tym, aby dawać takim organizacjom, jak nasza, środki, które pozwolą wykonywać naszą misję – zauważa moja rozmówczyni. – Super, że to nas spotkało – dodaje. Rozpoczęcie prac remontowych planowane jest już na lipiec, a zakończenie na jesień tego roku.
Podopieczni Stowarzyszenia SOS Wioska Dziecięca to dzieci porzucone i osierocone, których rodzice z różnych powodów nie mogli wychowywać. – To osiedle domów jednorodzinnych. W każdym z nich mieszka oddzielna rodzina, składająca się z mamy SOS lub mamy i taty oraz kilkorga dzieci, od piątki do ósemki. Najczęściej są to liczne rodzeństwa – mówi Anna Choszcz-Sendrowska.

To właśnie te dzieci nie mają zazwyczaj szans na adopcje. Gdy trafiają do Wioski, opiekunowie starają się im stworzyć warunki jak najbardziej zbliżone do tych, które panują w normalnych rodzinach. Chodzą do zwykłej szkoły, aby nie izolowały się od społeczności lokalnej.
– Dzieciaki są zaniedbane pod różnymi względami, przede wszystkim emocjonalnie. Są to dzieci z domów, w których był alkohol, przemoc, wykorzystywanie seksualne. Trzeba przywrócić im wiarę w świat dorosłych, zapewnić poczucie bezpieczeństwa i to jest właśnie rola rodziców SOS – mówi przedstawicielka stowarzyszenia. Wszystko po to, aby przywrócić im dzieciństwo i przygotować ich do samodzielnego życia.
Jest wiele do zrobienia
Kulczyk Foundation to fundacja powołana, by wspierać stowarzyszenia i osoby, które pomagają potrzebującym pomocy. Skupia się przede wszystkim na projektach infrastrukturalnych oraz inwestycjach społecznych w krajach rozwijających się. Do tej pory fundacja Dominiki Kulczyk kładła szczególny nacisk na wspieranie działań na terenie Afryki. Pomoc dla SOS Wioski Dziecięcej w Biłgoraju otwiera nowy etap w historii Fundacji.

– Kulczyk Foundation powstało, by mądrze pomagać, inwestować w ludzi i dawać im szanse na dalszy samodzielny rozwój – mówi naTemat Dominika Kulczyk założycielka i prezes fundacji. – Dlatego zakres działalności SOS Wiosek Dziecięcych jest nam tak bliski i dlatego zdecydowaliśmy się wesprzeć remont wioski w Biłgoraju. Mam nadzieję, że w ślad za nami przyjdą inni. Jest jeszcze wiele do zrobienia – mówi Kulczyk.