
Skandynawia dla wielu jawi się jako prawdziwy raj do życia. I to do tego stopnia, że sporo ludzi decyduje się na emigrację w tamte strony nie zawsze mogąc pozwolić sobie na tamtejszy standard życia. Na przykład do Norwegii, która postanowiła walczyć z przyjeżdżającymi tam Romami. Od lipca w niektórych gminach będzie obowiązywał zakaz żebrania.
REKLAMA
Sprawa jest kontrowersyjna, ale już przegłosowana. Na mocy ustaleń tamtejszej komisji prawnej w niektórych gminach od początku lipca wprowadza się zakaz żebrania.
To odpowiedź na falę imigrantów z Rumunii, którzy tuż po przyjeździe do Norwegii nie mają funduszy na normalne życie. W efekcie powstają nielegalne skupiska Romów, z którymi starają się walczyć tamtejsze służby.
Właśnie ta grupa – zdaniem tamtejszych polityków – odpowiada w dużej mierze za żebractwo i kradzieże. Nowe przepisy mają to ograniczyć. Sprawa jednak nie obywa się bez kontrowersji, bowiem ewidentnie jest wymierzona w konkretną grupę ludności. Pojawiają się tutaj zarzuty o dyskryminację, ale pomysłodawcy się nimi nie przejmują.
– Wystosowaliśmy też prośbę do rządu, żeby w przyszłym roku zakaz rozszerzyć na cały kraj – mówi Ulf Leirstein z Partii Postępu. To jednak jeszcze odległa i – na chwilę obecną – nierealna perspektywa.