
Wrocław jest piękny! Podobno, bo tylko o nim słyszałam. To kolejne miasto, o którym niewiele wiem i tak, jak mam praktycznie gotowy plecak na wyjazd do Katowic lub Lublina, to Wrocław jawi mi się mgliście. Nie wiem o nim i jego mieszkańcach, praktycznie nic. No, może oprócz tego, że mają plażę w samym centrum miasta. Więc fajnie!
REKLAMA
Poprosiłam Magdalenę Kalisz, autorkę serii przewodników po polskich miastach Ogarnij Miasto, żeby opowiedziała mi o Wrocławiu.
To takie trochę studenckie miasto, prawda? To może mieć i dobre i złe strony. Jak jest w tym wypadku?
Magda: Myślę, że nie ma w tym przypadku złych stron. Studenci, to energia, siła napędowa wydarzeń społecznych i kulturalnych, to również często ludzie, którzy odkrywają najnowsze trendy, wyłapują nowinki i przenoszą je na lokalny grunt. We Wrocławiu sporo jest studentów z innych krajów. Na ulicach często słychać mieszankę języków. Multikulturowość sprawia, że Wrocław jest jeszcze bardziej barwny, ciekawy i zróżnicowany.
Czy to prawda, że wrocławianie się bardziej uśmiechają niż warszawiacy? Czy to dyskryminacja warszawiaków?
Szczerze, pierwszy raz spotykam się z taką opinią. Ale być może jest w tym trochę prawdy. We Wrocławiu raczej się nigdzie nie pędzi, nie biegnie, delektuje się miastem i ludźmi wokół. A to sprzyja celebracji życia i byc może częstszym uśmiechom na twarzy... Warszawa wciąż się tego uczy, chociaż ja akurat żyję i spotykam się z ludźmi, którzy z uśmiechem zazwyczaj nie mają problemów :)
Na jakie letnie wydarzenia (festiwale, itd.) uważasz, że warto wybrać się do Wrocławia?
Świetnych wydarzeń i festiwali we Wrocławiu jest całe mnóstwo. Chociażby trwający już Festiwal OUT OF STH, którego organizatorem jest BWA Wrocław. To wielopoziomowe wydarzenie obejmujące wystawy, spotkania, wydarzenia muzyczne i warsztaty. W tym roku tematem przewodnim jest rower.
Na pewno warto przyjechać w lipcu i wziąć udział w wielkim filmowym święcie, jakim jest coroczny Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty. Oprócz tego, chwilę przed Nowymi Horyzontami, polecam Brave Festiwal przeciw wypędzeniom z kultury. To festiwal prezentujący wykonawców i ludzi, którzy starają się uchronić swoją kulturę od zapomnienia.
Brzmi super! Powiedz mi jeszcze, jeżeli chcę zobaczyć Wrocław jak jego mieszkaniec, to gdzie powinnam iść na bazar i jak poruszać się po mieście?
Wrocław jest super, by odkryć go piechotą lub na rowerze. Centralne i najciekawsze dzielnice miasta są skupione wokół Starego Miasta i stąd można wystartować chociażby na Nadodrze, Przedmieście Świdnickie i dzielnicę Czterech Wyznań. Dzielnica po dzielnicy, ulica po ulicy, warto chodzić kilka dni, wieczorów czy nocy, by poczuć atmosferę tego miasta.
Polecam np. starą Halę Targową, przy ul. Piaskowej 17. Na początku warto zwrócić uwagę na ciekawy budynek z czerwonej cegły, o konstrukcji żelbetowej, opartej na parabolicznych łukach. Podobne rozwiązania miały słynne hale targowe w Paryżu. W środku tradycyjne stoiska spożywcze i usługowe, a atmosfera zbliżona do klimatów panujących w warszawskiej Hali Mirowskiej.
To lubię! Gdzie i co zjeść, żeby było jak najbardziej po wrocławsku?
Zdziwię Cię, ale nasze wędrówki po Wrocławiu kojarzą się z jedzeniem wegetariańskim i wegańskim! Znakomite restauracje i bary dla roślinożerców, pyszne i pięknie prezentujące się dania z Machiny Organiki, alternatywne Złe Mięso tak dobre, że czasami trudno o stolik i Najadacze na Nożowniczej - nieduży lokal, ale z dużą mocą inspirowaną smakami Azji i Bliskiego Wschodu. Mięsożercom polecam też Wincentego 21 i Od Koochni. Najlepsze desery i ciasta jadłam w rodzinnej restauracji Pod Gryfami. Wspaniały Tort Sachera! Chyba lepszy od tego, który miałam przyjemność spróbować u źródła, w Wiedniu!
Dokąd iść na niestudencką imprezę?
Do Das Lokal, klub w berlińskim klimacie z dużą ilością dobrego elektro. Ciekawy i z ambitnym repertuarem jest też Ram Pam Pam Pam. To swego rodzaju klub towarzyski połączony z salonem sztuki. Każdego wieczoru można trafić na inną propozycję. Koncert, wernisaż, teatr improwizowany, happening, performance czy pokaz filmowy. Dobry klimat. Trochę intelektualny, a trochę szalony, mieszanka wybuchowa dla bardziej wymagających.
Co unikalnego ma w sobie to miasto?
Rzeki, kanały, mosty, kładki - cały czas czujesz obecność wody! Także świetny street art i fantastyczne neony! Miej oczy szeroko otwarte, by niczego nie przegapić :)
Na koniec krótko. Czy potrafiłabyś określić to miejsce po prostu kilkoma przymiotnikami?
Przyjazne, otwarte, multikulturalne, zaskakujące.
A Wy, Wrocławianie?
Zapraszam! :)
