Kraków bez igrzyska i z długiem. Musi oddać 4 miliony zł resortowi sportu.
Kraków bez igrzyska i z długiem. Musi oddać 4 miliony zł resortowi sportu. Fot. krakow2022.org

Resort zwrócił do władz Krakowa o zwrot kwoty 3,97 mln zł, którą włodarze miasta mieli przeznaczyć na aplikację kandydatury Krakowa do organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 roku. Miasto pieniędzy nie odda i liczy na drugą transzę z ministerstwa, bo umowy pomiędzy miastem i ministerstwem formalnie nie rozwiązano. Tymczasem rada miasta przyjęła uchwałę o wycofaniu się wyścigu o igrzyska.

REKLAMA
Wiceprezydent Krakowa i przewodnicząca Komitetu Konkursowego Kraków 2022 Magdalena Sroka, nie widzi powodów, aby zwracać ministerstwu blisko 4 mln zł. – Gmina stoi na stanowisku, że nie ma podstaw do zwrotu 3,97 mln, które zostały już rozliczone z ministerstwem. Będziemy się domagać, by miastu została przekazana druga transza pieniędzy, która miała trafić do nas w kwietniu, a tak się nie stało – cytuje Srokę RMF24.pl.
Innego zdania jest ministerstwo, które słowami rzecznika potwierdza, że wycofanie się ze starań o organizowanie imprezy równa się zwrot pieniędzy. Powodem jest niewywiązanie się z umowy między resortem a Krakowem.
Sprawą rozliczeń finansowych w czasie starań Krakowa o kandydaturę gospodarza igrzysk, zajmie się Najwyższa Izba Kontroli. Najprawdopodobniej zostanie ona przeprowadzona pod koniec roku, a jej wyniki poznamy w 2015.
Kraków ostatecznie w środę zamknął rozdział pt. Zimowe Igrzyska Olimpijskie w 2022 roku. Rada Miasta jednogłośnie przyjęła uchwałę o rezygnacji ze starań o organizację zawodów. Teraz wniosek trafi do Polskiego Komitetu Olimpijskiego a potem do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Lepiej późno niż wcale.

Źródło: rmf24.pl