
Julia Pitera ma szczęście do wypowiadania opinii, które stają się przedmiotem kpin. Była pełnomocnik rządu do walki z korupcją mocno broniła się przed potępieniem Bartłomieja Sienkiewicza i Marka Belki. Jednak dopytywana przez dziennikarkę z rozbrajającą szczerością stwierdziła, że gdyby sprawa dotyczyła rządu PiS-u, domagałaby się natychmiastowej dymisji.
W pierwszym rządzie Donalda Tuska Julia Pitera zajmowała się walką z korupcją. Chociaż efektów jej pracy nie było wiele, pozostało kilka wpadek, które do dzisiaj śmieszą. Ale posłanka PO w nowej kadencji intensywnie pracuje, aby ten zasób powiększyć. Do annałów przejdzie jej próba obrony rozmowy Bartłomieja Sienkiewicza z Markiem Belką.
Polityczni konkurenci Pitery zareagowali gromkim śmiechem, a posłanka PO chyba niezbyt wiedziała o co im chodzi. Ale z programami na żywo jest taki problem, że nie da się cofnąć pochopnie rzuconego zdania. A internet pamięta.
