
Julia Pitera ma szczęście do wypowiadania opinii, które stają się przedmiotem kpin. Była pełnomocnik rządu do walki z korupcją mocno broniła się przed potępieniem Bartłomieja Sienkiewicza i Marka Belki. Jednak dopytywana przez dziennikarkę z rozbrajającą szczerością stwierdziła, że gdyby sprawa dotyczyła rządu PiS-u, domagałaby się natychmiastowej dymisji.
Julia Pitera: Mogę się tylko dziwić, że minister spraw wewnętrznych spotyka się w takich sprawach w knajpie, znając zagrożenia jakie z takiego faktu wynikają i jeszcze rozmawia na taki temat. Ale powiedziałam, wolę poczekać…
Monika Olejnik: Powinien podać się do dymisji?
JP: Wstrzymam się od…
MO: Ale gdyby to dotyczyło PiS-u, to by pani powiedziała, że powinien podać się do dymisji.
JP: Ale oczywiście, że tak. Naturalnie, że bym tak powiedziała. CZYTAJ WIĘCEJ
Polityczni konkurenci Pitery zareagowali gromkim śmiechem, a posłanka PO chyba niezbyt wiedziała o co im chodzi. Ale z programami na żywo jest taki problem, że nie da się cofnąć pochopnie rzuconego zdania. A internet pamięta.

