Gazprom nie będzie przesyłał gazu, jeśli Ukraina nie zapłaci z góry. A ta nie ma na to pieniędzy

Gazprom nie będzie przesyłał gazu na Ukrainę, jeśli ta nie spłaci długów.
Gazprom nie będzie przesyłał gazu na Ukrainę, jeśli ta nie spłaci długów. Merkushev Vasiliy / Shutterstock.com
O 8 rano polskiego czasu minęło ultimatum postawione Ukrainie przez rosyjski Gazprom. Gazowy gigant ogłosił, że nie będzie już wysyłał Ukrainie gazu, za który nie zapłacono z góry. Przypomniał, że ich kontrahent ma w tej chwili 4,5 mld dol. długów. To sytuacja istotna dla Polski, bo część gazu do naszego kraju trafia właśnie przez Ukrainę.


Gazprom nie będzie już negocjował z ukraińskim Naftohazem nad sposobem rozwiązania problemy ogromnego długu za gaz. W poniedziałek o 8 rano skończyło się ultimatum dane Ukraińcom. Rosjanie ogłosili, że teraz będą wysyłać tylko z góry opłacony gaz.

A to w prostej linii doprowadzi do odcięcia dostaw na Ukrainę. Poprzednia taka sytuacja miała miejsce w 2009 roku, podczas sporu gazowego dostawy wstrzymano na tydzień. Teraz problem może być znacznie poważniejszy i długotrwały, bo trudno sobie wyobrazić, że Ukraina szybko znajdzie ponad 4,5 mld dol., które musi zapłacić Rosjanom.

Gaz-System - firma zarządzająca przesyłem gazu w Polsce - jest przygotowany na wstrzymanie tranzytu przez Ukrainę. Chociaż ponad połowa tego surowca była do nas importowana ze Wschodu. Przede wszystkim, jak wyjaśnia Dariusz Malinowski, do Polski gaz trafia nie tylko przez Ukrainę, ale i Białoruś. Dopiero odcięcie tranzytu w obu tych krajach mogłoby nam poważnie zaszkodzić.


Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...