Przestańcie mówić, zacznijcie działać - dyrektor 3M Sebastian Arana Araya radzi, jak pobudzić innowacyjność

Sebastian Arana Araya - dyrektor zarządzający 3M Poland
Sebastian Arana Araya - dyrektor zarządzający 3M Poland
Czas kończyć tylko mówić. Polska musi przygotować konkretne zachęty dla firm, by pobudzić innowacyjność. Stworzyć ulgi podatkowe, programy zachęcające do ryzyka. Miliardy z Unii nie pomogą, jeśli nie stworzymy nad Wisłą otwartej kultury start-upów. To część rad, jakie usłyszałem od nowego dyrektora generalnego 3M w Polsce. 3M, to jedna z najbardziej innowacyjnych firm na świecie. Niedawno zaprosiła dziennikarzy do swojego Centrum Innowacji we Wrocławiu.


Jakie szanse ma Pana zdaniem polska w globalnym wyścigu innowacji – kto ściągnie najlepsze mózgi, kto stworzy kolejnego Samsunga. Nie jesteśmy ani najwięksi ani najbogatsi. Czy jesteśmy na straconej pozycji?

Absolutnie nie. Innowacyjność nie jest związana z wielkością kraju, czy wielkością ekonomii. Polska ma dokładnie takie same szanse na innowacyjność, jak każdy inny kraj na świecie. Moim zdaniem dziś innowacyjność jako pomysł biznesowy jest globalnym trendem. Możesz pojechać do dowolnego kraju na świecie. Wszędzie mówi się innowacji. Każdy kraj stara się znaleźć drogi by wspomagać innowacyjność.


Odpowiadając na Pana pytanie: Kolejne lata będą krytyczne dla kształtowania się pozycji Polski w tym wyścigu. Dziś bowiem wszyscy mówią, zapewniają że są świadomi sprawy. W kolejnych latach jednak musicie zdecydować o konkretnych zachętach na rzecz innowacyjności. Co rząd może zrobić dla prywatnych inwestorów, by zdecydowali się wydawać na badania i rozwój. Z mojego oglądu sytuacji wynika, że dziś większość inwestycji w R&D to środki publiczne.


To przede wszystkim dziesiątki miliardów z Unii Europejskiej.

Żeby stworzyć prawdziwą kulturę innowacji potrzebujecie prywatnego sektora. I to nie tylko wielkich firm. Także średnich i małych. Także one muszą inwestować w wynalazki. Rząd musi coś im zaproponować, by pobudzić inwestycje w innowacyjność. Musicie zdecydować, w jaki sposób energetyzować setki młodych inżynierów, by budowali start-upy. Ponieważ ze start upu może się w Polsce narodzić kolejne Google.

Z tego co Pan mówi wynika dla mnie jasno, że dziś taka kultura innowacyjności w Polsce jeszcze nie istnieje, Pana zdaniem.


Jesteśmy we wcześniejszej fazie. Macie świadomość, gdzie musicie iść. Ale jeszcze nie stworzyliście narzędzi, by tam dojść. Przynajmniej jednak rozmawiacie. To pierwsza faza. Po niej musi być druga! Na mówieniu nie może się skończyć.

Rozumiem, że Pana zdaniem to jest dużo ważniejsze, niż dyskusja o tym, jak wydamy dziesiątki miliardów z Unii Europejskiej?

Oczywiście że tak! Rząd może budować laboratoria, tworzyć infrastrukturę. Ale to jest absolutny początek. Gdy spojrzysz na kraje, którym udało stać się innowacyjnymi, zobaczysz równowagę pomiędzy nakładami publicznymi i prywatnymi. Kluczem jest to, jak kraj stworzy innowacyjny ekosystem dla firm.

Jaki kraj wskazałby Pan Polsce, jako wzór do naśladowania?

Mój. Chile. Nie chcę brzmieć jak arogant...

Proszę się nie przejmować, tylko nas inspirować.

Mój kraj kilka lat temu stwierdził: wydajemy tylko 0,5 PKB na innowacje. Naszym celem jest wydawać co najmniej 2%. Zatem co zrobimy?

Stworzyliśmy ministerstwo innowacji, które zaproponowało bardzo ambitny program. Wprowadzono program preferencyjnych podatków dla prywatnych firm inwestujących w innowacje. Dzięki temu jeśli podejmujesz ryzyko, możesz liczyć na pomoc rządu. Chile wydaje też pieniądze na zapraszanie ludzi z całego świata, by uruchamiali swoje przedsięwzięcia. Przyjeżdża do nas wiele osób z Doliny Krzemowej i innych regionów uznawanych za najbardziej innowacyjne. Po trzecie wreszcie Chile zachęca duże firmy, by to właśnie w Chile budowały swoje laboratoria. Wizją jest stworzenie z mojej ojczyzny innowacyjnego hubu dla całej Ameryki Południowej. Kluczem jest jednak to, co powiedziałem na początku: tworzenie atmosfery i otoczenia pełnego innowacyjności.

Jak bardzo innowacyjność jest istotna dla Pana firmy?

Innowacyjność jest naszym sercem, naszym DNA. Jesteśmy firmą technologiczną. 6% naszych rocznych światowych przychodów wydajemy na badania i rozwój.

To naprawdę dużo.

To kolosalne pieniędzy. Każdego roku mamy dzięki temu 500 nowych patentów, w sumie firma zgłosiła już 100 000 różnych patentów. Zatrudniamy ponad 8000 naukowców na świecie. Stale inwestujemy także w takie Centra Innowacji, jakie zbudowaliśmy we Wrocławiu. Służą one prezentowaniu naszych technologii klientom. Innowacja to sposób, w jaki 3M działa od naszego pierwszego dnia ponad wiek temu.

Czy gdy chodzi o innowacje - jak bardzo jesteście samodzielni, a jak dużo tych odkryć pochodzi z laboratoriów zewnętrznych - na przykład na uczelniach?

Tradycyjnie 3M ma wewnętrzny, zespołowy proces innowacji. Stworzyliśmy systemy, które naszym naukowcom na całym świecie dają otwarty dostęp do wszystkich naszych odkryć. Dzielimy się wiedzą, bo dzięki temu powstają nowe odkrycia. W ostatnich latach 3M staje się jednak bardziej otwarte na współpracę ze światem zewnętrznym. Z uniwersytetami, inkubatorami, start upami.

W jaki sposób stworzyliście firmę, w której ludzie nie tylko przychodzą do pracy, ale każdego dnia są kreatywni, każdego roku wymyślają i patentują 500 odkryć? W której naukowcy nie są oderwanymi od życia teoretykami, ale każdego dnia pracują na rzecz biznesu?

To jedno z najważniejszych pytań, jakie nam się zadaje. To o czym Pan mówi jest w kulturze firmy od dnia jej powstania. Dbamy o to każdego dnia. Zaczyna się od współpracy. Firma zauważa i docenia współpracę pomiędzy pracownikami i działami firmy. Także pomiędzy różnymi krajami. Drugim elementem jest promocja ryzyka. Zawsze zachęcamy zespoły, żeby podejmowały skalkulowane ryzyko w projektach, w laboratoriach, ale także w biznesie. Chcemy żeby ludzie czuli się na tyle pewnie, by prezentowali szefostwu pomysły bez obaw o konsekwencje. Czasem wygrywamy, czasem przegrywamy. Ale ludzie uczą się, że 3M jest zdecydowane popierać innowację. Jeśli przegrasz, zawsze damy ci drugą szansę, zawsze będziemy cię wspierać.

Trzecim elementem jest to, że stale szukamy nowych sposób na zwiększanie zaangażowania pracowników. To jedno z najważniejszych kryteriów oceny managerów. Ja na przykład jestem oceniany przez to, w jaki sposób pobudzam zaangażowanie moich ludzi. 3M rozumie, że jeśli masz środowisko zaangażowanych pracowników, to na końcu wygrasz.

Jesteście wielką korporacją. Takie nie mają dziś świetnej prasy. Młodzi ludzie nie lubią korporacji. Jak więc chcecie sprawić, by ludzie przychodzili do Was do pracy z takim zaangażowaniem jak do start upu w Dolinie Krzemowej, chociaż nim nie jesteście.

Nie jesteśmy ani Google, ani Facebookiem, ani Twitterem. To co pan mówi, to oczywiście wyzwanie. W zależności od kraju pokolenie młodych mniej lub bardziej szuka możliwości budowy kariery „na swoim”, albo w małych firmach. To co zawsze staramy się robić, to rozumieć potrzeby naszych nowych pracowników. Stale szukamy talentów, stale też szukamy sposobów na angażowanie nowych ludzi. To jest codzienna przygoda, która w dodatku różnie rozwija się w zależności od kraju i kontynentu.

Wyzwaniem jest odpowiedź na w sumie proste pytanie: Czego młody polski inżynier chce od 3M. Gdy to zrozumiemy staramy się adaptować firmę do potrzeb tego młodego inżyniera. Jesteśmy tak elastyczni, jak tylko możemy. Prowadzimy z naszymi pracownikami codzienną rozmowę – czego potrzebujesz, jak się czujesz. Rozmawiamy o efektach, ale też o ścieżce kariery, o przyszłości. To nie jest naturalnie łatwe.

Jak długo jest Pan w Polsce?

Dwa miesiące.

Czym Polska się różni od Chile? Wszystkim?

Widzę więcej podobieństw niż różnic. Oba nasze kraje są rozwijające. Oba mają za sobą 25 lat energicznego rozwoju demokracji. Ludzie są podobni. Bardzo ambitni, bardzo skoncentrowani na celu, bardzo poświęcający się zawodowo. Z punktu widzenia biznesu Polska ma strategiczną rolę dla 3M i to w sensie globalnym.

Nie tylko europejskim?

Nasz biznes w Polsce rośnie. Mam na myśli liczbę produktów, które tu sprzedajemy. Jednocześnie rośnie znaczenie naszych możliwości produkcyjnych i innowacyjnych. 3M z Polski eksportuje rok do roku coraz więcej. To unikalne.

Mówi pan że biznes 3M w Polsce rośnie i ma w perspektywie czasowej globalne znaczenie. Nadal jesteśmy nie najbogatszym i nie największym krajem na wschodzie Europy. Nie jesteśmy Niemcami.

3M zawsze patrzy długoterminowo. Nasza firma ma ponad 100 lat. Gdy tworzymy plan biznesowy patrzymy na perspektywę krótko, średnio i długoterminową. Patrząc na Polskę wiele lat do przodu, widzimy wielkie możliwości wzrostu. W ciągu 10 lat możemy w Polsce być 2-3 razy więksi niż dziś. I to w różnych obszarach naszej działalności: części dla klientów indywidualnych, dla ochrony zdrowia, dla przemysłu.

Dlaczego Polska jest tu bardziej obiecująca niż Ukraina, Czechy, Słowacja, Rosja? One też mają wspaniałe możliwości wzrostu.

3M jest w każdym z tych krajów. Każdy ma rożne uwarunkowania biznesowe. Kiedy analizujemy możliwości rozwoju biznesu patrzymy na kontekst zarówno ekonomiczny, jak i polityczny. Pięknem Polski jest to, że macie bardzo stabilne otoczenie polityczne i bardzo stabilną gospodarkę oraz silną lokalną walutę. Jednocześnie widzimy możliwość dużego rozwoju w najciekawszych dla 3M obszarach. Nasza firma niezwykle docenia też profesjonalizm i poświęcenie pracowników. Doceniamy ich zaangażowanie w firmę. Także dlatego chcemy tu więcej inwestować.

3M ma biuro pod Warszawą, ale powiedział Pan dziś że najważniejsze dla Was miejsce w Polsce to Wrocław. Dlaczego?

Mamy w Polsce 1800 pracowników. Ponad 70% z nich pracuje we Wrocławiu. To tu zbudowaliśmy centrum technologiczne. Wrocław to nasz dom. 3M jest liderem inwestycji w mieście. Mamy oczywiście biura w całym kraju. Z Wrocławiem jednak utrzymujemy specjalną relację.

Czy zatrudnia Pan naukowców w Polsce?

Oczywiście. Około 60-ciu. Większość pracuje we Wrocławiu

Co robią?

Mamy dwa typy prac laboratoryjnych. Pierwszy to praca nad wdrożeniami (application developement), drugi to praca nad nowymi produktami (product developement). W młodym laboratorium, takim jakie jest w Polsce, naukowcy szukają nowych wdrożeń już istniejących produktów. Mamy ponad 50 tysięcy produktów. Naukowcy przeglądają je zastanawiając się, jak mogą najlepiej dostosować do potrzeb lokalnego rynku. W bardziej doświadczonych laboratoriach naukowcy wymyślają nowe produkty.

Czy spodziewa się Pan że będziecie powiększać zasięg swojej działalności w Polsce, zatrudniać nowy naukowców, wymyślać tu produkty?

Z pewnością. Nasze laboratorium w Polsce jest nowe. 6-7 lat temu zatrudnialiśmy tu poniżej 10 osób, dziś 50-60. Mamy wielkie oczekiwania na przyszłość. I nie są to ambicje tylko lokalne, czy europejskie. Są to ambicje światowe. Będziemy zatrudniać polskich inżynierów i rozwijać ich w 3M. Mamy unikalne programy pozwalające pracować naukowcom w naszych laboratoriach za granicą.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Jedyny taki powiat w Polsce wschodniej. "Kto mi wytłumaczy, co sprawia, że tam zawsze na żółto?"

POZNAJ DADHERO.PL

0 0Trójkąt małżeński. Czyli zanim weźmiesz ślub, sprawdź, jak kobieta reaguje na twojego przyjaciela
0 0"Co z ciebie za facet?" Historie mężczyzn, którzy nie zasłużyli na tytuł bohatera domu
0 0Enrique Iglesias pokazał, jak bawi się z dziećmi. Fani pokochali uroczy film
0 0Jak w 30 sekund zranić tysiące dzieci? Odpowiedź to spot finansowany przez resort sprawiedliwości
WARTO WIEDZIEĆ 0 0"Tykająca bomba". Kurdowie pilnowali obozów dla bojowników ISIS i ich rodzin. Oto co się tam dzieje
WYWIAD 0 0"Jeszcze trochę i nazwą nas kułakami". Ten przedsiębiorca jako jedyny pokonał PiS na wschodzie
POLECAMY 0 0"Nasz prezydent, Wasz premier". Tak opozycja może pokonać Dudę w wyborach prezydenckich
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Możecie ich nie znać, ale zaraz o nich usłyszycie. 10 gwiazd nowego Sejmu, które mogą namieszać
FELIETON 0 0"W trzy miesiące zarobisz tyle, ile przez całą kadencję". Oto metody, którymi PiS może wyrwać Senat
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Krystyna Janda znów to zrobiła. Jeden obraźliwy wpis skasowała, drugi pozostał

POZNAJ DADHERO.PL

DADHERO.PL 0 0Nie wiesz, co to emocje, jeśli nie byłeś przy porodzie. Spróbuj mnie przekonać, że jest inaczej
0 0Tata po szwedzku. Gdy zobaczyłem, jakimi super ojcami są Szwedzi, z początku nie mogłem uwierzyć
0 0Ruszamy z dadHERO.pl, lifestyle'owym serwisem dla ojców
0 0Byliśmy w nowym bastionie "dobrej zmiany" i wiemy, skąd prawie 90 proc. poparcia dla PiS