Rzęsy jak miotły? To niekoniecznie ozdoba. Na co dzień wyglądają dość sztucznie
Rzęsy jak miotły? To niekoniecznie ozdoba. Na co dzień wyglądają dość sztucznie Fot. Candyschwartz / http://bit.ly/1pl70T6 / CC - BY / http://bit.ly/1mhaR6e

Czary-mary-maskary. Wydłużają, podkręcają, zagęszczają i malują Twoje rzęsy. Maskary, zwane tuszami do rzęs to najczęściej kupowany kosmetyk do makijażu na świecie. Każda z nas ma przynajmniej jedną, którą zabiera ze sobą zawsze i wszędzie. A to test kilku najnowszych.

REKLAMA
Tuszy do rzęs używają nawet osoby, które są minimalistkami w makijażu. To kosmetyki uniwersalne i genialne w swojej prostocie. Nadają ramę oku, otwierają je i optycznie powiększają.
Mam wrażenie, że czasy, kiedy oczy po kilku godzinach wyglądały jak u misia pandy, poszły w zapomnienie. Dzisiaj maskary, niezależnie od ceny czy marki mają dużo lepszy skład: nie tylko malują, ale i zawierają pielęgnacyjne woski i inne składniki odżywcze. I bardziej technologicznie kosmiczne szczoteczki, które ułatwiają aplikację kosmetyku. I pomimo, że makijażyści namawiają, aby latem "przerzucić" się na tusze wodoodporne, styl.natemat.pl po przetestowaniu tych kilku, gwarantuje Wam, że nie będziecie rozczarowane (tylko jedna z pięciu jest wodoodporna). No chyba, że planujecie kąpiel w makijażu w basenie czy jeziorze. Wtedy wybór pomiędzy wodoodpornym a zwykłym - jest oczywisty.

Sumptuous Infinite Estee Lauder

Opakowanie: Eleganckie - granatowa tubka ze złotym logo i napisami i złotą obrączką. Na opakowaniu jaśniejsze, błękitne ślady, jakby wymalowane tuszem do rzęs.
Szczoteczka: Silikonowa, z drobnymi rzędami "grzebyków". Jeden rząd jest wyraźnie dłuższy od pozostałych.
Obietnice: Nieskończenie długie rzęsy pełne objętości.
Działanie i efekt: Wydłuża i bardzo zagęszcza rzęsy. Kilka ruchów i zmieniają się w spektakularnej długości i objętości. Wystarczą dwie warstwy i rzęsy wyglądają bosko. I można powiedzieć, że wystarczają za cały makijaż oka. Malowanie kresek na górnej powiece jest zbędne, bo czerń maskary jest bardzo głęboka. Przy trzech warstwach kosmetyku - robi się już teatralnie. Ale zależy, co kto lubi.
Trwałość: Wiele godzin bez rozmazywania się czy kruszenia.
Cena: 135 zł.
Punktacja 0-10: 10. Od kilku dni, nie mogę się z nią rozstać.

Seduction Codes Astor

Szczoteczka: To nie szczoteczka, a szczotka! Gruba, profilowana, "włochata" i szeroka. Po środku zwęża się.
Opakowanie: Biżuteryjne, buduarowe. Złota, "pikowana" tubka, z czarnymi akcentami. Podoba mi się słodka kokardka u dołu opakowania! Trochę przypomina seksowny gorset.
Obietnice: Objętość i podkręcenie. Wyczaruje z twoich rzęs firanki.
Działanie i efekt: Ge-nia-lna. Nigdy wcześniej nie miałam maskary, która nakłada się na rzęsy tak równomiernie (to pewnie zasługa gęstych włosków szczoteczki) i nie myślałam, że mogą być tak podkręcone bez użycia zalotki. Podoba mi się ich długość, ale też to, że ciężko jest ten tusz przedawkować. Wystarczy jedna-dwie warstwy i nie ma efektu ciężkich, przesadnie zmalowanych oczu.
Trwałość: Cały dzień. Nie kruszy się, bo produktu jest na rzęsach w sam raz.
Cena: 31 zł
Punktacja 0-10: 11:)

Lash Power Clinique

Szczoteczka: Krótka, ale niezwykle gęsta! Z bardzo długimi włoskami.
Opakowanie: Proste i minimalistyczne: srebrna tubka, ze srebrną skuwką i grafitwymi napisami. Zero ozdobników.
Obietnice: Wydłużająca maskara, która zamienia rzęsy w pióra i wyłapuje nawet najkrótsze i najdrobniejsze włoski.
Działanie i efekt: Zagęszcza rzęsy, ale nie daje spektakularnego efektu wydłużenia czy podkręcenia. Bardziej widać kolor, niż objętość czy długość. Niestety pierzastych rzęs moim zdaniem nie widać. Wyglądają bardzo naturalnie.
Trwałość: Nie rozmazuje się. Przynajmniej nie zarejestrowałam tego. Ale też miałam wrażenie jakbym zapomniała się pomalować...
Cena: 125 zł
Punktacja 0-10: Hmmm, muszę być surowa, choć lubię makijaż tej marki. Może 5? Podoba mi się, że rozczesuje rzęsy i że są bardziej wyraźne niż niepomalowane. Ale stosunek ceny do efektu jest rozczarowujący.

Amazing Lashes Provoke Dr Irena Eris

Szczoteczka: Silikonowa, z niezbyt dużą ilością bardzo krótkich włosków.
Opakowanie: Czarno-srebrne, ze srebnrym logo. Bardzo eleganckie.
Obietnice: Maskara z efektem 3 w 1:rzęsy maksymalnie pogrubione, ekstremalnie wydłużone, pięknie podkręcone.
Działanie i efekt: Konsystencja kosmetyku nie od razu pozwala osiągnąć obiecany efekt. Trzeba się napracować, żeby go uzyskać - nałożyć kilka warstw. Ale muszę przyznać, że dzięki lżejszej konsystencji, nawet po kilku razach, rzęsy wyglądają na uczesane i nie są posklejane. Kolor jest lekko grafitowy.
Trwałość: Tusz trzyma się dobrze i pomimo, że większość maskar na moim oku jest zwykle rozmazanych, ta zdała egzamin. Nawet na imprezie, kiedy tańczyłam i było gorąco!
Cena: 69 zł
Punktacja 0-10: 8, 5. Trochę za dużo obietnic. Nie lubię kiedy kosmetyk ma robić "wszystko w jednym". To naprawdę dobry produkt, nie potrzebuje takich opisów - popisów.

logo
Rzęsy stanowią oprawę - ramę dla oka. Dlatego najczęściej sprzedają się maskary czarne lub czarno-brązowe. Fot. Simon Powell / http://bit.ly/1lP5bKi / CC - BY / http://bit.ly/1mhaR6e

Tropical Eyes Mascara Sephora

Szczoteczka: Długa, prosta, dość klasyczna.
Opakowanie: Kolorowe, jak tropikalny koktajl! Do połowy miętowo-zielone, od połowy żółte w geometryczne zielone wzory. To dwa produkty w jednym: maskara zielona lub maskara zielona z żółtymi końcówkami.
Obietnice: Brak - oprócz dobrej zabawy, którą widać już po samym opakowaniu.
Działanie i efekt: To na pewno inny produkt niż klasyczne czarne tusze do rzęs. Po pierwsze można go nałożyć, albo tak, jak radzi przepis na opakowaniu: całe rzęsy pociągnąć zieloną szczoteczką, a kiedy wyschną - nałożyć żółtym pędzelkiem produkt na same końcówki. Efekt: żar tropików. Opcja numer dwa: Nałożyć tylko zielony tusz i nie dodawać już nic więcej na oko - idealny styl do opalonej, wakacyjnej skóry. I opcja numer trzy - moja ulubiona - rzęsy malujemy zwykłą czarną maskarą, a same końcówki przeczesujemy zieloną maskarą. I mamy fajny wakacyjny akcent, nawet do stylizacji biurowej.
Trwałość: Kilka godzin.
Cena: 39 zł.
Punktacja 0-10: 9 za dobrą zabawę i kolorystyczną inspirację flagą Brazylii :)