
Jest lato, a więc pora wakacji. Niektórzy wybiorą rejs po Mazurach, inni zdecydują się na wczasy za granicą. Wiadomo, że jedni turyści mają nietypowe prośby, a inni absurdalne powody dla których chcą zwrotu pieniędzy za wycieczkę. Pewne biuro podróży postanowiło opublikować niektóre z tych wniosków.
REKLAMA
Lista dotyczy Amerykanów i Brytyjczyków, ale nie łudźcie się, że takie rzeczy nie zdarzają się w Polsce. Przykładem będzie choćby wniosek o zwrot pieniędzy za wycieczkę, który złożyło dwoje naszych rodaków. Para, która wybrała się na rejs, chciała zwrotu kilkunastu tysięcy dolarów za wycieczkę, bo nie zobaczyła delfinów. Powołali się na ulotkę, która mówiła, że może zobaczą delfiny. Oczywiście nie udało im się odzyskać pieniędzy.
Zlot rodzinny pytonów
Pewien mężczyzna zadzwonił do biura podróży z pytaniem, czy potrzebuje paszportu dla swojego pytona. Klient tłumaczył, że wybiera się do Brazylii i chce zabrać ze sobą swojego węża, którego rodzinę chciał odnaleźć na Amazonce. Już sam wniosek brzmi komicznie, do tego właściciel wykazał się wyjątkowo słabą znajomością gadów, gdyż pytony nie występują w Ameryce Południowej.
Bo na plaży było za dużo kamyczków
Klientka zadzwoniła ze skargą na swój nieudany pobytu w Meksyku. Chciała rekompensaty za to, że na plaży było za dużo kamieni. Okazało się, że zniszczyła sobie przez nie paznokcie...
Odzyskać straconą miłość
W wyniku pomyłki, pewien podróżnik kupił wycieczkę do miasta Rome w stanie Georgia zamiast do Rzymu (anglojęzyczna nazwa stolicy Włoch to Rome). Mężczyzna chciał zorganizować romantyczny wypad, jednak partnerka nie była zadowolona z wycieczki i go rzuciła. Dlatego klient domagał się, aby biuro podróży pomogło mu ją odzyskać.
Wakacje dla Królowej
Pewna rozmówczyni zadzwoniła do biura domagając się darmowej wycieczki pierwszą klasą do Australii. Powód? Jest Królową Anglii. Rozmówczyni zagroziła, że jeśli jej prośba nie zostanie spełniona, to każe wysłać pracownika do więzienia za zdradę stanu.
Jak się obronić przed wampirami
Przezorna podróżna postanowiła dokładnie przygotować się do wakacji w Bukareszcie (stolicy Rumunii, kraju wampirów). Zadzwoniła do biura podróży z pytaniem, jaki jest najlepszy środek do odstraszania wampirów – czosnek, woda święcona, czy krzyże.
Pociągiem przez ocean
Odwołany został lot z Miami do Wielkiej Brytanii, przez co biuro podróży musiało pomóc podróżnemu wrócić do domu. Podczas rozmowy z konsultantem sfrustrowany turysta zapytał się, czy istnieje możliwość, by wrócił Eurostarem (szybki pociąg) zamiast innym lotem.
Wielokrotnie zdarzało się również, że klienci biur podróży skarżyli się na "zbyt wysokie" fale. Inni narzekali na to, że miało być słonecznie, a jednego dnia padało. Ich zdaniem, był to wystarczający dowód na to, by zwrócić im pieniądze za całą wycieczkę. Podobne oczekiwania miała turystka, zdaniem której zbyt mało uczestników wycieczki władało językiem angielskim.
źródło: "Daily Mail"
