
Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości jest przekonany, że zwycięstwo tej partii w wyborach jest tylko kwestią czasu. Adam Hofman opisuje wrażenia, jakie odniósł po wygranych o włos przez PO wyborach. Jego zdaniem dziennikarze przychylni władzy mieli „smutne miny, nosy na kwintę”, bo przeczuwają już zwycięstwo PiS. Dlatego mają atakować partię Jarosława Kaczyńskiego.
Adam Hofman jest przyznaje, że boli go porażka jego partii w wyborach do Parlamentu Europejskiego. W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” mówi, że niewielka różnica (24 tys. głosów) z jednej strony jest przykra, ale z drugiej strony jest dobrym prognostykiem na przyszłość.
Adam Hofman
PiS
Aby jeszcze skuteczniej walczyć o władzę prawica ma zamiar się zintegrować, oczywiście pod sztandarem PiS. Hofman komentuje spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z Jarosławem Gowinem, mówi, że nie ma co tracić czasu. Aferę taśmową w PO porównuje do afery Rywina i dobrze znanej metafory używanej przez prezesa PiS, który zwykł mawiać, że było to odsłonięcie na chwilę zasłony, która skrywa układ.
Adam Hofman
PiS
Następnie dywagowano na temat odwołania rządu. Wspomniano o tym, że w tej sprawie PiS-owi może pomóc "Twój Ruch". Hofman jednak pozostał sceptyczny wobec koalicji z partią Janusza Palikota. – To właśnie on zapewniał bezkarność Tuskowi i jest współodpowiedzialny za to, że ten rząd wygląda jak kibel w Dżakarcie – stwierdził Hofman. Przy czym dodał, że Leszek Miller musi uważać, by nikt nie pomyślał, że on i SLD chronią rząd.
Na koniec rzecznik PiS odniósł się do przyszłości politycznej Tuska. Stwierdził, że kariera polityczna premiera jest skończono. Pozwolił sobie nawet zacytować Tuska.
Adam Hofman
czytaj także:
Źródło: "Rzeczpospolita"
