„Tygodnik Powszechny” oskarża Jacka Hugo-Badera o plagiat. W książce o Broad Peak użył fragmentów innego reportażu?

Jacek Hugo-Bader oskarżony o plagiat
Jacek Hugo-Bader oskarżony o plagiat Fot. Krzysztof Szatkowski / AG
Jacek Hugo-Bader, jeden z najlepszych polskich reportażystów, mógł popełnić plagiat. „Tygodnik Powszechny” dysponuje ekspertyzą prawną, z której wynika, że w jego książce „Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak” znalazły się fragmenty przekopiowane z reportażu opublikowanego kilka miesięcy temu na łamach „TP”.


Książka Hugo-Badera ukazała się na rynku miesiąc temu. Z kolei w marcu tego roku Bartek Dobroch, dziennikarz „Tygodnika Powszechnego”, opublikował artykuł „Tryumf i dramat na Broad Peak”, w którym dokonał analizy wydarzeń z tragicznej ekspedycji polskich himalaistów. Jak czytamy w analizie przygotowanej przez kancelarię Stelmach, Dziewałtowski i Wspólnicy, są podstawy, by twierdzić, że fragmenty pierwszego reportażu zostały splagiatowane z tekstu Dobrocha. „Na sformułowanie takiej tezy pozwala porównanie tekstów obydwu utworów” – napisał radca prawny Andrzej Dziewałtowski-Gintowt.

„Tygodnik” na swojej stronie internetowej podaje przykłady. Dobroch cytował chociażby opinię przyjaciela zmarłego Macieja Berbeki, którą Bader wykorzystał, ale już bez cytatu. W innym miejscu wiernie odtworzył artykuł dziennikarza „TP” - powtórzył osiemnaście słów.

"Tygodnik Powszechny"

Pisze Bartek Dobroch: „W piątek 1 marca, grając w bazowej mesie w szachy, podejmowali decyzję, czy wyruszyć nazajutrz w niepogodzie, czy trzydniową drogę na szczyt zacząć dzień później: w pewniejszych warunkach, ale kosztem rezerwowego dnia dobrej pogody”.

U Hugo-Badera, w którego książce – dodajmy – ani razu nie pada nazwisko autora zamieszczonego w „TP” reportażu, czytamy zaś: „Kilka dni wcześniej, znając dobrą prognozę pogody na ten i następny dzień, grali w szachy w namiocie bazowej mesy i w pięciu ustalali strategię ataku. Ruszyć natychmiast, w niepogodzie, czy trzydniową drogę na szczyt rozpocząć dzień później, w pewniejszych warunkach, ale kosztem rezerwowego dnia dobrej pogody, czyli środy 6 marca” (s. 67). CZYTAJ WIĘCEJ


„W książce pana Badera można odnaleźć fragmenty tekstów będących powtórzeniem lub przerobieniem odnośnych (w zakresie poruszanego wątku lub tematu) tekstów autorstwa pana Dobrocha zarówno w zakresie samej ich treści, jak i indywidualnych, autorskich idei i porównań zawartych w artykule” – potwierdza ekspertyza prawna.


„Tygodnik” zapowiada, że w najnowszym numerze opublikuje kolejne fragmenty książki znanego reportażysty świadczące o tym, że doszło do plagiatu.

To nie pierwsze kontrowersje wokół "Długiego filmu o miłości". W naTemat pisaliśmy o zastrzeżeniach, jakie do książki zgłaszają alpiniści, którym Hugo-Bader towarzyszył w wyprawie po ciała zaginionych alpinistów. Oskarżają go o kłamstwa i manipulacje. Sam reportażysta odpowiadał, że taki jest charakter jego pracy: "piszę krwią" – mówił.

Źródło: "Tygodnik Powszechny"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...