
Nie w koronach, a w rublach mamy szansę zarobić naprawdę dobrą kasę. Jak się okazuje, to właśnie niedoceniana przez Polaków, a odkryta przez Niemców i Holendrów Moskwa jest miejscem, w którym Europejczycy mogą się dziś wzbogacić. Jeśli tylko przywykniesz do tamtejszych warunków, możesz zarobić nawet trzy razy tyle, co w Polsce.
Mój kolega zarabia w Moskwie 250 tys. rubli na rękę, czyli prawie 25 tys. złotych. Jest przedstawicielem kadry menadżerskiej, a za pracę na podobnym stanowisku w Polsce mógłby liczyć na maksymalnie 10 tys. złotych.
Plusy, czyli ile można zarobić
Oferta Pracy, którą otrzymał Piotr była bardzo atrakcyjna. Dlaczego? Bo Rosjanie poszukują specjalistów choćby w zakresie finansów, zarządzania, technologii inżynierskiej. – Tacy ludzie są w Rosji bardzo mile widziani, również Polacy. Nie odczuliśmy ani przez moment, aby nasze pochodzenie było jakimkolwiek problemem, wręcz przeciwnie – mówi Piotr.
Kto cieszy największym wzięciem? Wykształceni pracownicy kadry zarządzającej, którzy wprowadziliby w tamtejszych firmach europejskie standardy – Rosyjskie firmy są prowadzone według starych, radzieckich wzorców, które tylko wyglądają nowocześnie – mówi Iwan Rassochin.
W Rosji jest gigantyczny przerost zatrudnienia. Ilość pracowników biurowych jest przerośnięta w porównaniu z Polską. Praca, do której nad Wisłą potrzebne są 1-2 osoby, w naszym kraju wykonuje dziesięć osób. Dlatego potrzeba kadry z Europy.
A jak skłonić wykształconych i doświadczonych pracowników do przyjazdu? – Są sowicie wynagradzani – stwierdza mój rozmówca. – Głownie przez zachodnich pracodawców otwierających spółki w Rosji. Bo w trakcie wejścia na rynek tam trzeba budować firmę od zera – dodaje.
Biznesmen, którego Piotr spotkał w Moskwie, powiedział im jednak również o tzw "drugiej stronie" mieszkania w rosyjskiej stolicy. – To miasto jest naprawdę ciężkie do życia – mówi o swoich osobistych odczuciach Piotr.
Dokładnie to samo słyszę od Iwana Rassochina, który pochodzi z Moskwy. – Są bardzo duże dysproporcje i ogromne koszty życia. Przykładowo, jeśli znajdziemy tam ofertę za 5 tys. złotych na rękę, ludzie pewnie uznaliby, że to nieźle. Ale co z tego, jeśli wynajęcie kawalerki w gorszej dzielnicy kosztuje tam 30 tys. rubli, czyli 3 tysiące złotych. Za lepsze mieszkanie trzeba zapłacić około 50 tys. rubli miesięcznie – studzi emocje mój rozmówca.
Nie tylko mieszkania, ale ogólne koszty życia w Moskwie są większe. – Gdybym chciał prowadzić w Moskwie to samo życie, co w Warszawie, musiałbym zarabiać ze trzy razy tyle – mówi Iwan Rassochin, który od prawie ośmiu lat mieszka w Polsce. Nawet Kolega Iwana, który na menadżerskim stanowisku zarabia prawie 25 tys. zł. mieszka w Moskwie z rodzicami, bo nie stać go na zakup własnego mieszkania.

