Chcesz zarobić duże pieniądze? Jedź do Moskwy. "Gdybym tam został, wróciłbym do Warszawy Maserati"
Chcesz zarobić duże pieniądze? Jedź do Moskwy. "Gdybym tam został, wróciłbym do Warszawy Maserati" YouTube.com

Nie w koronach, a w rublach mamy szansę zarobić naprawdę dobrą kasę. Jak się okazuje, to właśnie niedoceniana przez Polaków, a odkryta przez Niemców i Holendrów Moskwa jest miejscem, w którym Europejczycy mogą się dziś wzbogacić. Jeśli tylko przywykniesz do tamtejszych warunków, możesz zarobić nawet trzy razy tyle, co w Polsce.

REKLAMA
Piotrek pracuje w branży finansowej i jest analitykiem. Kilka miesięcy temu miał okazję pojechać pierwszy raz w życiu do Moskwy, aby wziąć udział w case study organizowanym przez jedną z największych korporacji audytorsko-doradczych na świecie. W czasie spotkania, podszedł do niego pewien rosyjski menedżer i powiedział.
– Panowie, przemyślcie na poważnie, czy nie chcielibyście u nas zostać – wspomina Piotr. Rosjanin bardzo się zmartwił, gdy odmówili, bo poszukiwał ludzi do pracy, a przy tym oferował bardzo wysokie zarobki. – W rozmowie krążyły stawki, dzięki którym po trzech latach odkładania mógłbym wrócić do Warszawy nowym Maserati – słyszę od swojego rozmówcy.
– Maserati to może przesada, ale w Moskwie są możliwości naprawdę dobrych zarobków – mówi Iwan Rassochin, Dyrektor Warszawskiego oddziału Centrum Współpracy Biznesowej “Polska-Rosja”, rodowity moskwianin od 8 lat pracujący w Warszawie. Jego zdaniem, żeby faktycznie wrócić do Warszawy Maserati, trzeba by założyć tam własny biznes. Ktoś złośliwy powie, że owe Maserati jeździło wcześniej po Niemieckich autostradach. Jednak jak zapewniają moi rozmówcy, opowieści o kradzionych rosyjskich limuzynach można już włożyć między bajki. Mieszkańców Moskwy stać na nowe auta, które czasami kosztują sporo więcej, niż podobne modele w Polsce.
Iwan Rassochin
Dyrektor Warszawskiego oddziału Centrum Współpracy Biznesowej “Polska-Rosja”

Mój kolega zarabia w Moskwie 250 tys. rubli na rękę, czyli prawie 25 tys. złotych. Jest przedstawicielem kadry menadżerskiej, a za pracę na podobnym stanowisku w Polsce mógłby liczyć na maksymalnie 10 tys. złotych.



Plusy, czyli ile można zarobić
Oferta Pracy, którą otrzymał Piotr była bardzo atrakcyjna. Dlaczego? Bo Rosjanie poszukują specjalistów choćby w zakresie finansów, zarządzania, technologii inżynierskiej. – Tacy ludzie są w Rosji bardzo mile widziani, również Polacy. Nie odczuliśmy ani przez moment, aby nasze pochodzenie było jakimkolwiek problemem, wręcz przeciwnie – mówi Piotr.
– Ich sektor finansowy charakteryzuje się ogromnym kapitałem, ale jeśli chodzi o regulację, nadzór finansowy, relacje inwestorskie, zasady rachunkowości i szereg innych tematów, są bardzo daleko za nami – stwierdza mój rozmówca, który mimo wszystko wybrał pracę w Warszawie.
Jak wspomina Piotr, w Moskwie poznał polskiego inżyniera, który pracuje w Rosji od kilku lat przy projektach branży energetycznej. Podzielił się on z nimi informacjami o swoich doświadczeniach. – Mówił o niebotycznych wartościach kontraktów, rzędu miliona dolarów wynagrodzenia – wspomina. Nawet przy tak wysokich stawkach, był tam pracownikiem poszukiwanym.
Potrzeby są ogromne
Kto cieszy największym wzięciem? Wykształceni pracownicy kadry zarządzającej, którzy wprowadziliby w tamtejszych firmach europejskie standardy – Rosyjskie firmy są prowadzone według starych, radzieckich wzorców, które tylko wyglądają nowocześnie – mówi Iwan Rassochin.
Iwan Rassochin
Dyrektor Warszawskiego oddziału Centrum Współpracy Biznesowej “Polska-Rosja”

W Rosji jest gigantyczny przerost zatrudnienia. Ilość pracowników biurowych jest przerośnięta w porównaniu z Polską. Praca, do której nad Wisłą potrzebne są 1-2 osoby, w naszym kraju wykonuje dziesięć osób. Dlatego potrzeba kadry z Europy.


A jak skłonić wykształconych i doświadczonych pracowników do przyjazdu? – Są sowicie wynagradzani – stwierdza mój rozmówca. – Głownie przez zachodnich pracodawców otwierających spółki w Rosji. Bo w trakcie wejścia na rynek tam trzeba budować firmę od zera – dodaje.
Minusy, czyli co nas czeka w Moskwie
Biznesmen, którego Piotr spotkał w Moskwie, powiedział im jednak również o tzw "drugiej stronie" mieszkania w rosyjskiej stolicy. – To miasto jest naprawdę ciężkie do życia – mówi o swoich osobistych odczuciach Piotr.
– Polak, którego poznaliśmy podkreślał, że Moskwa to miasto-moloch, w którym żyje się ciężko, ponuro i trudno. Trzeba się uzbroić i to dosłownie. On sam miał środki do samoobrony, bo jego zdaniem jest miasto po prostu niebezpieczne. Widział sporo pościgów i strzelanin, które nie pasują do krajobrazu miast europejskich. Ja byłem w Moskwie dość krótko, ale na pewno jest to miasto pełne kontrastów – mówi Piotr.
logo
Pavel L Photo and Video / Shutterstock.com

Dokładnie to samo słyszę od Iwana Rassochina, który pochodzi z Moskwy. – Są bardzo duże dysproporcje i ogromne koszty życia. Przykładowo, jeśli znajdziemy tam ofertę za 5 tys. złotych na rękę, ludzie pewnie uznaliby, że to nieźle. Ale co z tego, jeśli wynajęcie kawalerki w gorszej dzielnicy kosztuje tam 30 tys. rubli, czyli 3 tysiące złotych. Za lepsze mieszkanie trzeba zapłacić około 50 tys. rubli miesięcznie – studzi emocje mój rozmówca.
O ile w Warszawie można kupić przyzwoite mieszkanie za pół miliona złotych, w Moskwie trzeba wydać grubo ponad milion. – Ludzie rzeczywiście fajnie tam zarabiają, ale dotyczy to jedynie małej części społeczeństwa. W Moskwie widzi się bardzo dużo luksusowych samochodów i restauracji, bo one po prostu rzucają się w oczy. Mieszka tam w końcu około 15 milionów ludzi – mówi Iwan Rassochin. Pomimo to, trudno się tam utrzymać.
Polacy się boją
Nie tylko mieszkania, ale ogólne koszty życia w Moskwie są większe. – Gdybym chciał prowadzić w Moskwie to samo życie, co w Warszawie, musiałbym zarabiać ze trzy razy tyle – mówi Iwan Rassochin, który od prawie ośmiu lat mieszka w Polsce. Nawet Kolega Iwana, który na menadżerskim stanowisku zarabia prawie 25 tys. zł. mieszka w Moskwie z rodzicami, bo nie stać go na zakup własnego mieszkania.
Idealna praca dla Polaka byłaby zatem taka, gdzie firma zagwarantuje mieszkanie. – Gdy jeszcze dostanie służbowy samochód, może bardzo dobrze tam zarobić i dużo odłożyć – stwierdza mój rosyjski rozmówca.
Zalety pracy w Rosji dostrzegli Amerykanie, Niemcy, Włosi, Holendrzy i inni, którzy nie mają najmniejszych oporów przed tym krajem. – Polacy raczej trzymaj się z daleka i są uprzedzeni do Rosji. Nie czują się tam bezpiecznie. Polska na rosyjskim rynku ma dużo mniejszy udział, niż mogłaby mieć – mówi Iwan Rassochin.