Nikomu nie zależy na zwycięstwie reprezentacji Anglii tak bardzo, jak kobietom, których partnerzy stosują przemoc domową?
Nikomu nie zależy na zwycięstwie reprezentacji Anglii tak bardzo, jak kobietom, których partnerzy stosują przemoc domową? Fot. YouTube.com/Tender Education and Arts

Żaden piłkarz na wielkiej imprezie nie gra tylko dla siebie, ani nawet dla sławy drużyny. Nie kończy się też tylko na uciesze kibiców. Jak ważny wpływ występy reprezentantów na Mistrzostwach Świata w Brazylii mają na społeczeństwa, pokazują brytyjskie statystyki dotyczące... przemocy domowej.

REKLAMA
W Anglii od dawna nie było tak poważnych problemów z przemocą domową, jak w kilkunastu ostatnich dniach. Z opublikowanych w środę danych brytyjskich służb socjalnych i policji wynika, że na obszarze Anglii brutalne konflikty w rodzinach wybuchają teraz o 38 proc. częściej niż do niedawna.
Dlaczego? Na Wyspach nie mają wątpliwości, że za wzrost przypadków przemocy domowej w angielskich rodzinach odpowiadają piłkarze, którzy w Brazylii mieli przywrócić Anglii status pierwszoligowego gracza na świecie, a po szybkim blamażu już wrócili do domu. Wayne Rooney, Steven Gerrard i spółka nie wygrali na mundialu ani jednego meczu i udało im się strzelić zaledwie dwie bramki.
I im bardziej angielscy piłkarze kompromitowali się w kolejnych meczach z Włochami, Urugwajem i w zremisowanym spotkaniu z Kostaryką, tym bardziej brutalnie kończyły się spory w angielskich rodzinach.
Co ciekawe, specjaliści zajmujący się zjawiskiem korelacji między przemocą w rodzinie a wynikami angielskiej reprezentacji na najważniejszych imprezach piłkarskich przypominają, że problem ten nie jest związany tylko z faktem, że Anglicy kiepsko rozładowują frustrację wywołaną przegranym meczem idoli.
Badania prowadzone od mistrzostw w 2002 roku i kolejnych imprezach, gdzie Anglia nie wypadało tak blado, jak tym razem, pokazują, że nawet 24-proc. wzrost w statystykach przemocy w rodzinie miał miejsce za każdym razem, gdy piłkarze wzbudzali wielkie emocje. Także te związane ze spotkaniami wygranymi lub zremisowanymi.

Źródło: NYmag.com / Jezebel.com