Wanda Nowicka wyraziła swoje ubolewanie nad tym, że Platforma Obywatelska odstąpiła od głosowania nad zmianą kodeksu wyborczego
Wanda Nowicka wyraziła swoje ubolewanie nad tym, że Platforma Obywatelska odstąpiła od głosowania nad zmianą kodeksu wyborczego Fot. Stefan Romanik / Agencja Gazeta

W piątek Sejm miał głosować za zmianą kodeksu wyborczego. Miał on ułatwić kobietom start w polityce, a polegał on na umieszczaniu na przemian kobiet i mężczyzn na listach wyborczych. Roboczo ten pomysł nazywano suwakiem. Choć ustalono, że w piątek odbędzie się głosowanie, w czwartek PO bezterminowo wycofała się z tego projektu.

REKLAMA
Platforma Obywatelska bez podania przyczyny wycofała głosowanie nad nowelizacją kodeksu wyborczego. Miał on doprowadzić do tego, że na listach wyborczych na przemian umieszczano by kobiety i mężczyzn – informuje „Gazeta Wyborcza”. – Ustawa suwakowa (…), może dołączyć do projektów nigdy niezrealizowanych przez Platformę, jak in vitro, czy związki partnerskie – powiedziała podczas konferencji prasowej w Sejmie Wanda Nowicka.
Wicemarszałkini na spotkanie z dziennikarzami udała się wespół z liderem Twojego Ruchu Januszem Palikotem. Nowicka zaatakowała rząd pytając się, czy rezygnacja z ustawy suwakowej jest spowodowana głosowaniem nad wotum zaufania. Odpowiednimi pytaniami sugerowała, że konserwatywni posłowie Platformy i PSL wymusili na rządzie odstąpienie od tego projektu w zamian za poparcie podczas środowego głosowania. Wyraziła swój żal, że z tych rozmów nie ma nagrań.
Suwak miał obowiązywać do 10 miejsca na liście wyborczej. Według niej na listach by umieszczano na przemian kobiety i mężczyzn. Dzięki czemu liczono na to, że więcej kobiet uaktywni się politycznie. Rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska zapewniła, że jeszcze w tej kadencji odbędzie się głosowanie w tej sprawie. Natomiast Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, eurodeputowana, która jeszcze jako posłanka prowadziła tę sprawę, wyraziła swoje zdumienie. W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” przyznała, że wiele osób było przeciw nowelizacji kodeksu wyborczego.

źródło: "Gazeta Wyborcza"