Dziennikarska prowokacja. Wnieśli na teren Sejmu sprzęt do podsłuchiwania.
Dziennikarska prowokacja. Wnieśli na teren Sejmu sprzęt do podsłuchiwania. Fragment programu "Bez retuszu" TVP Info

Afera podsłuchowa to wciąż najgorętszy polityczny temat. Postanowili wykorzystać to autorzy programu "Bez retuszu", którym na teren Sejmu – mimo kontroli – udało się wnieść sprzęt szpiegowski.

REKLAMA
Dziennikarzom programu emitowanego na antenie TVP Info na teren Sejmu udało się wnieść szpiegowską kamerę i dyktafony służące do podsłuchu. Reporterzy nie mieli problemu z przejściem przez kontrolę przy wejściu.
Co ciekawe, nikt nie zaczepiał ich także w momencie gdy montowali sprzęt: w kawiarni kamerę, w palarni dyktafon. Celem prowokacji – jak wyjaśniają autorzy – było sprawdzenie, czy Straż Marszałkowska jest w stanie wyłapać podejrzane urządzenia.
Marek Czyż

Nikogo nie nagraliśmy, bo to jest nielegalne, ale jakbyśmy chcieli, to nie było żadnego problemu.


To już kolejna prowokacja, która uderza w Straż Marszałkowską. Poprzednio zrobili to reporterzy programu "Po prostu", który prowadzi Tomasz Sekielski. Na teren Sejmu udało się im wnieść materiały, z których można by stworzyć ładunek wybuchowy. Całość miała miejsce niedługo po aresztowaniu mężczyzny podejrzanego o przygotowywanie zamachu na Sejm.