
Tomek Motyliński poruszył w weekend całego Facebooka i sporą część internetu, ponieważ zapłacił za zakupy napotkanego bezdomnego. To piękny gest, ale przy tej okazji warto się zastanowić, czy ludziom, którym w życiu powinęła się noga lepiej ofiarować rybę, czy może lepiej jest dać im wędkę, aby tę rybę złowili sami?
"Bez prac nie ma kołaczy" - to polskie przysłowie pokazuje jedną z prawd, którą chętnie powtarzają ekonomiści. Tacy ludzie jak prof. Marek Góra twierdzą, że istnieje prosta zależność między dobrobytem a pracą. To praca tworzy dobrobyt. "Dobrobytu nie można zadekretować" - stwierdził natomiast na łamach naTemat Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. Dlatego też trzeba aktywizować tych, którzy pracy nie mają.
Stąd też pomysł na zmianę ustawy o pomocy społecznej. MPiPS nie chce już dłużej dawać osobom, którym w życiu powinęła się noga lub tkwiącym na własne życzenie w trudnej sytuacji przysłowiowej ryby, lecz wędkę. Jak wynika z danych resortu pracy, jedynie 40 proc. kadry ośrodków pomocy społecznej to pracownicy socjalni, a cała resztą to pracownicy administracyjni, "co pozostaje w sprzeczności z głównym celem pomocy społecznej jakim jest świadczenie pracy socjalnej" i nie sprzyja efektywnej pomocy. Trzeba to zmienić.
Celem projektowanych zmian jest podniesienie efektywności systemu pomocy społecznej przez zwiększenie podmiotowości odbiorcy pomocy, który będzie miał większy niż dotychczas, wpływ na pokonanie swojej trudnej sytuacji życiowej, poprzez nie tylko współpracę z pracownikiem socjalnym, ale także poprzez świadomy wybór oferowanych usług socjalnych.
Pomóc komuś tak, jak to zrobił Tomek Motyliński, jest jednocześnie łatwo i trudno. Trudno, bo trzeba przełamać swój opór wobec bezdomnych i zdobyć się na bezinteresowny gest przyzwoitości. Łatwo natomiast, bo działa się jednorazowo i często pod wpływem emocji. Ale nie można też iść na kompletną łatwiznę i po prostu dać komuś "piątaka".
Każdy człowiek wymaga indywidualnego wsparcia. Każdy ma swoją historię i dlatego potrzebny jest szeroki wachlarz działań, które oferuje pomoc społeczna. Jednej osobie wystarczy pomóc napisać CV, inną nauczyć sztuki prezentacji, a jeszcze innej potrzebna jest głęboka terapia społeczna, która pozwoli pozbyć się innych problemów. Bezrobocie często jest wynikiem poważniejszych problemów.
