Artykuł o #jedzjablka w The Guardian
Artykuł o #jedzjablka w The Guardian Fot. Theguardian.com

Zdjęcie Polaka gryzącego jabłko i trzymającego w dłoni cydr, po tym jak opublikowało go "The Guardian", obiegło świat. Autor zdjęcia wyjaśnia, jak ilustracja do tekstu powstała oraz kim jest Józef Czarnocki.

REKLAMA
Wyczuwalny imPULS Biznesu
Jedzenie jabłek to już nie tylko zdrowy nawyk, ale polityczne wręcz oświadczenie. Po tym, jak Rosja wprowadziła zakaz importu polskich owoców, od poniedziałku w mediach społecznościowych trwa kampania mająca na celu ten wprowadzony zakaz wyśmiać. Jak? Robisz sobie zdjęcie z jabłkiem albo cydrem, wrzucasz na swój profil na Twitterze czy Facebooku i dodajesz hashtag #jedzjablka. Do akcji włączyli się nie tylko polscy internauci, ale także Polską rządzący, m.in. szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Stanisław Koziej. Fotkę z jabłkiem zrobiła sobie także Róża Thun czy polscy celebryci. #Jedzjablka to spontaniczny pomysł wiceszefa "Pulsu Biznesu".
Akcja nabrała rozmachu, udział w niej wzięło około kilkunastu tysięcy polskich internautów, więc wydarzeniem zainteresował się świat. Ba, pojawił się także hashtag #EatPolishApples, więc akcja nabrała międzynarodowego kontekstu. Wczorajszy "The Guardian" opublikował artykuł poświęcony rosyjskiemu zakazowi i polskiej społecznej akcji. Tekst ilustruje zdjęcie, na którym widzimy Józefa Czarnockiego - współwłaściciela popularnej w Warszawie knajpy "Cuda na kiju", gdzie podaje się.... właśnie cydr. Fotografia obiegła świat. Autor zdjęcia, fotograf Wojciech Radwański wyjaśnia, jak zdjęcie w ogóle powstało:
Wojciech Radwański, fotograf

Zdjęcie powstało wczoraj na zamówienie Francuskiej Agencji Prasowej. Chodziło o ilustracje do depeszy o polskiej akcji #jedzjablka. Dziennikarz "The Guardian" wykorzystał do napisania artykułu materiały z depeszy, w tym ilustrację.

I dodaje, dlaczego na zdjęciu pojawia się Józef Czarnocki.
Wojciech Radwański, fotograf

To, że na zdjęciu znalazł się Józek Czarnocki wynika z tego, że my się osobiście znamy. A że jest współwłaścicielem knajpy, gdzie sprzedaje się cydr, było tylko wisienką na torcie.

logo
Artykuł o #jedzjablka w The Guardian Fot. Theguardian.com
Cuda, cuda na kiju
Lokal "Cuda na kiju" mieści się w dawnym gmachu Komitetu Centralnego i jest jedną z najbardziej popularnych knajp w Warszawie. Za sukcesem "Cudów" stoi m.in. cydr, którego można się tu napić, jak i prosecco lane z kija czy wyśmienite piwa z Polski i świata.
logo
Cuda na kiju, Warszawa Fot. Facebook Cuda na kiju
Tu napijemy się browaru od lokalnych dostawców, jak i belgijskiego Krieka. "Wielokran" obecnie jest jest oblegany przez mieszkańców Warszawy, ponieważ chłodne piwo czy cydr z kostkami lodu idealnie sprawdza się w te upalne dni i wieczory.
Multitap "Cuda na kiju" działa od 2013 roku, oferuje obecnie około szesnastu gatunków piw oraz przekąski takie jak pizza.
logo
Cuda na kiju, Warszawa Fot. Facebook Cuda na kiju