
Miało być zabawnie, a wyszło... jak zwykle. - Wpływy z przeprowadzonej przez Gazetę Wrocławską sondy (SMS - 1,23 zł z VAT), z pewnością pokryją cześć kosztów wynajęcia Stadionu Wrocław i zorganizowania koncertu - mówi Adam Burak, rzecznik prasowy wrocławskiego stadionu. To Marzia nie przyjedzie?
Gdy okazało się, że pieśniarka z gorącej Italii Marzia Gaggioli bije na głowę Madonnę, Beyonce czy Dodę i wygrywa plebiscyt popularności, byliśmy zaskoczeni. Że dopiero teraz Polacy o Włoszkę się upomnieli. Jednak lepiej późno niż wcale. Performerka z YouTube.com, według wyników konkursu przeprowadzonego przez Gazetę Wrocławską, miałaby za rok wystąpić na wrocławskim stadionie. Jako gwiazda zagraniczna formatu dużego. Marzia w tej rozgrywce była bezkonkurencyjna i zdobyła, dla polskich fanów, mistrzostwo świata w niezłym graniu na nosie. Zarówno znawcom muzyki dobrej, jak i urzędnikom i tym, którzy pogniewali się z dystansem na dobre.
Informację o przyszłym koncercie Gaggioli w Polsce obiegły może nie świat, ale rodzime media na pewno. Pytanie tylko - czy do występu włoskiej piosenkarki w ogóle może dojść? Rzecznik prasowy stadionu we Wrocławiu dziękuje gazecie za troskę o przyszłoroczny line-up, ale zastanawia się, kto za ten koncert zapłaci?

Adam Burak, rzecznik Stadionu we Wrocławiu
Faktycznie, w plebiscycie można było głosować za pośrednictwem zarówno internetu, jak i przez wysyłanie esemesów. Adam Burak zwraca zatem uwagę na fakt, że Gazeta Wrocławska mogła na konkursie trochę zarobić. Ile? To tajemnica. Jest jeszcze coś. Burak zwraca uwagę, że to nieprawda, jakby na stadionie występowali gwiazdy "małego" formatu, a to przecież konkurs miał na celu sygnalizować:
Adam Burak, rzecznik Stadionu we Wrocławiu

I dodaje:
Adam Burak, rzecznik Stadionu we Wrocławiu
Powstał nawet specjalny film zwiastujący występ Marzii w Polsce.
Najbliższa impreza na wrocławskim stadionie w tę środę. Będzie to mecz Śląsk Wrocław vs Borussia Dortmund.
