
Kilka dni temu pisaliśmy o planowanej wizycie szefa rządu, wraz z delegacją polskiego biznesu, w Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Donald Tusk doskonale zaplanował sobie tę wizytę. Jutro bowiem, 22 kwietnia, są jego 55-te urodziny. Premier spędzi je w Abu Zabi - jednym z najbardziej okazałych miast świata.
REKLAMA
Donald Tusk do Arabii i Emiratów udał się w doborowym towarzystwie. Prezesi Orlenu, PGNiG czy Lotosu, projektanci mody, jak chociażby Gosia Baczyńska, producenci biżuterii i jachtów. Wszyscy, z premierem na czele, liczą na intratne kontakty z arabskimi bogaczami. O szczegółach wizyty można przeczytać tutaj.
Urodziny na bogato...
Abu Zabi, znajdujące się w Zatoce Perskiej, to okazała metropolia i jeden z cudów, który wyrósł dzięki tak zwanym petrodolarom. Zjednoczone Emiraty Arabskie dzięki wydobyciu ropy nabrały gospodarczego rozpędu. Dziś, co prawda, czarne złoto stanowi tylko 18 proc. PKB, ale to właśnie ropa w latach '70 nadała ZEA impetu.
Abu Zabi, znajdujące się w Zatoce Perskiej, to okazała metropolia i jeden z cudów, który wyrósł dzięki tak zwanym petrodolarom. Zjednoczone Emiraty Arabskie dzięki wydobyciu ropy nabrały gospodarczego rozpędu. Dziś, co prawda, czarne złoto stanowi tylko 18 proc. PKB, ale to właśnie ropa w latach '70 nadała ZEA impetu.
Szejkowie nie marnują tych pieniędzy. W Abu Zabi, stolicy kraju, znajduje się chociażby najbardziej luksusowy hotel na świecie: Emirates Palace czy największy meczet w całych Emiratach. Miasto rozwinęło się dzięki przemysłowi wydobywczemu. Rafinerie ropy i gazu ziemnego gwarantują arabskim bogaczom stały dopływ gotówki. Według CNN i magazynu "Fortune" jest to najbogatsze miasto na świecie.
… i na trzeźwo?
Pomijając fakt, że premier swoje urodziny spędzi w jednym z najpyszniejszych miast świata, niewykluczone, że ani on sam, ani jego współtowarzysze, nie wypiją nawet urodzinowej lampki wina. W krajach islamskich bowiem, przy okazji wszelakich świąt, nie spożywa się alkoholu.
Pomijając fakt, że premier swoje urodziny spędzi w jednym z najpyszniejszych miast świata, niewykluczone, że ani on sam, ani jego współtowarzysze, nie wypiją nawet urodzinowej lampki wina. W krajach islamskich bowiem, przy okazji wszelakich świąt, nie spożywa się alkoholu.
- W muzułmańskich celebracjach nie występuje alkohol - mówi nam imam Ali Abi Issa z Wrocławia, z Muzułmańskiego Centrum Kulturowo-Oświatowego. - Ale w Emiratach kultura zachodnia jest bardzo obecna, silna. Na dworach szejków protokół dyplomatyczny jest bardziej elastyczny, niż chociażby na dworze królewskim Saudów -
Oskarżam Tuska, tak, premiera Polski, o niedziałanie! CZYTAJ WIĘCEJ
wyjaśnia Abi Issa.
- Alkohol dostępny jest w luksusowych hotelach i w luksusowych cenach - dodaje dr Bogusław Zagórski, arabista. - Osobom nie objętym zakazem, czyli nie muzułmanom, wolno spożywać alkohol - dodaje specjalista od islamu.
Hotele, by sprzedawać procenty, muszą być bardzo luksusowe: od czterech gwiazdek wzwyż. Z tym jednak problemu nie będzie. W ofertach polskich biur turystycznych mniej niż 1/4 hoteli jest poniżej tego standardu.
Hotele, by sprzedawać procenty, muszą być bardzo luksusowe: od czterech gwiazdek wzwyż. Z tym jednak problemu nie będzie. W ofertach polskich biur turystycznych mniej niż 1/4 hoteli jest poniżej tego standardu.
Sprawa napojów alkoholowych to wpływ kultury Zachodniej. Jak wyjaśnia nam imam, w kwestii ustępstw protokolarnych kraje islamskie poszły już na jeden duży kompromis. - Na takie spotkania kobiet się nie zaprasza. Ale tradycja polityczna Zachodu pod tym względem została uznana i normalnie do spotkań z kobietami, na różnych szczeblach, dochodzi - twierdzi Abi Issa.
Nie wiadomo, jaką linię protokolarną w tej sprawie przyjmą wobec polskiego premiera władze ZEA. Można jednak założyć, że będąc na szczycie biznesowym, delegacja będzie unikać zachowań, które mogłyby zostać źle odebrane przez gospodarzy. A przynajmniej miejmy nadzieję, że tak właśnie będzie.

