![Edukować seksualnie mogą nie tylko rodzce, ale także po prostu [url=http://shutr.bz/1uMo9YB]książki[/url] lub wujek Google.](https://m.natemat.pl/105853c94f94ad84e710f927f81d1af5,1500,0,0,0.jpg)
Dyskusja o edukacji seksualnej w szkołach nie cichnie. Wśród publicystów (i komentatorów) ścierają się skrajne poglądy. Ja coraz bardziej czuję, że jest to idea bardzo trudna do zrealizowania w takim systemie edukacji, jaki mamy dziś. Bez względu jednak na to jaki macie pogląd, pamiętajcie proszę, że to nie nauczyciele są dla dzieciaków największymi autorytetami, a rodzice. Ich podejście do tematu seksu, ciała i miłości będzie miało na dziecko dużo bardziej istotny wpływ niż nawet najbardziej inspirujący wykład świetnego edukatora.
Kiedy dzieci zaczynają interesować się seksem i przychodzą do was z pytaniami, zanim odpowiecie zastanówcie się, czy chcielibyście, żeby miały takie życie seksualne jak wy. Pamiętajcie, że chcąc nie chcąc przekażecie im swoje wartości i poglądy. Jeżeli nie jesteście spełnieni w łóżku, nie akceptujecie siebie i seks nie przynosi wam radości, poszukajcie wsparcia kogoś, kto prowadzi takie życie seksualne, jakiego chcielibyście dla waszych dzieci.
Cała ta dyskusja o wprowadzeniu edukacji seksualnej do szkół to, moim zadaniem, jest zabieranie się do sprawy od końca. Ponad to, obawiam się, że nie ma zbyt wielu takich osób, którym jako rodzic mogłabym zaufać, które mogłyby przekazać moim dzieciom wiedzę o seksie bez wartościowania, obciążania jej niepotrzebnym ładunkiem emocjonalnym. Chcę żeby moje dzieci były jak najbardziej wolne i otwarte, nienasiąknięte moim czy jakimkolwiek innym, narzuconym światopoglądem. Jeżeli więc jako rodzice nie czujemy się do końca komfortowo z tematem seksu, to zamiast „edukować” nasze dzieci, zajmijmy się swoją własną edukacją. Najlepiej zanim jeszcze zaczną padać potencjalnie niekomfortowe pytania. Rozmawiajcie o seksie z przyjaciółmi, a jeżeli nie są na tyle otwarci – znajdźcie specjalistę. W domu zaś zajmijcie się po prostu budowaniem zaufania. Niech dzieci poznają świat tak jak chcą i nie boją się zwracać do rodziców ze swoimi radościami i niepokojami.
