
Jak dowiedziało się naTemat, Centralne Biuro Antykorupcyjne od dwóch tygodni prześwietla dokumenty Ministerstwa Środowiska. Chodzi o przetargi związane z organizacją w ubiegłym roku Szczytu Klimatycznego COP19.
REKLAMA
Informację o kontroli potwierdza rzecznik resortu środowiska Paweł Mikusek. – CBA poprosiło o dokumenty dotyczące organizacji szczytu. Jesteśmy spokojni o wynik tej kontroli. W zeszłym roku cały proces był prześwietlany przez NIK i Urząd Zamówień Publicznych – mówi naTemat Mikusek.
Rzecznik CBA Jacek Dobrzyński pytany o kontrolę odpowiada: – Rozpoczęliśmy ją 23 września. Sprawdzane będą wybrane zamówienia publiczne i rozporządzanie mieniem ministerstwa w latach 2012-2014.
Według informacji nieoficjalnych, kontrola CBA nie jest rutynowa i została rozpoczęta na podstawie informacji własnych biura.
Zorganizowany w listopadzie 2013 roku na Stadionie Narodowym szczyt był największym światowym spotkaniem poświęconym polityce klimatycznej. Kosztował Polskę 100 milionów złotych. Organizacja szczytu w trybie zamówienia z wolnej ręki została powierzona Międzynarodowym Targom Poznańskim po unieważnieniu przetargu na organizatora konferencji. Umowa podpisana przez ministerstwo z MTP opiewała na ponad 34 miliony złotych.
Ówczesny minister środowiska Marcin Korolec tłumaczył, że postępowanie przetargowe wzbudziło zaniepokojenie resortu. Chodziło o to, że kilka firm startujących w przetargu posiadało gwarancje finansowe wystawione przez jedną firmę.
Wątpliwości wzbudził też przetarg na kampanię informacyjną szczytu. Już po jego rozstrzygnięciu branżowa organizacja Związek Firm PR udzieliła nagany agencji, która wygrała przetarg. W uzasadnieniu podano, że rażąco niska cena za wykonanie usług w postępowaniu prowadzonym przez Ministerstwo Środowiska jednoznacznie odebrała możliwości uczciwego konkurowania w postępowaniu przetargowym.