Rosjanie odpowiadają na słowa Radosława Sikorskiego: "Teraz pojawia się wiele bredni"
Rosjanie odpowiadają na słowa Radosława Sikorskiego: "Teraz pojawia się wiele bredni" BBC News / YouTube.com

– Kreml nie ma zamiaru w żaden sposób reagować na słowa byłego szefa polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych – powiedział rzecznik prasowy Władimira Putina. Dmitrij Pieskow stwierdził jednak, że "teraz pojawia się wiele bredni zarówno od żywych osób, jak i wymyślonych".

REKLAMA
Rzecznik prasowy Kremla skomentował w rozmowie z rosyjską gazetą "RBK", że słabo zna publikację amerykańskiego wydawnictwa Politico.com, które opublikowało kontrowersyjną wypowiedź Radosława Sikorskiego. Wynikało z niej, że Władimir Putin miał w 2008 roku proponować Donaldowi Tuskowi podział Ukrainy. – W sumie ta informacja przypomina kaczkę dziennikarską – powiedział Pieskow w rozmowie z agencją TASS.
Dmitrij Pieskow
Rzecznik prasowy Władimira Putina

Kreml nie ma zamiaru w żaden sposób reagować na słowa byłego szefa polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Radosław Sikorskiego o tym, że kilka lat temu prezydent Rosji Władimir Putin proponował Donaldowi Tuskowi, premierowi Polski, podzielić Ukrainę. Czytaj więcej

Autor wywiadu odpowiada Sikorskiemu
W poniedziałkowy wieczoru głos w sprawie publikacji "Politico" zabrał sam Sikorski. Obecny marszałek Sejmu stwierdził, że rozmowa nie była autoryzowana, a jego słowa zostały nadinterpretowane. Z tym zaś nie zgadza się autor tekstu, Ben Judah.
Ben Judah
Dziennikarz "Politico"

Niestety, pan Sikorski powiedział, że nasz wywiad nie był „autoryzowany”. Nie słyszałem o takim pomyśle, aż do dziś. Moja prośba o wywiad była jasna.

Amerykański dziennikarz napisał również, że według jego wiedzy "autoryzacja" jest polskim systemem sprawdzanie przez rozmówcę tekstu przed publikacją. – Ja tak nie działam – napisał na Twitterze.
Ben Judah
Dziennikarz "Politico"

Odnosząc się do zarzutu, że jego słowa były nadinterpretowane, nie jestem pewien co pan Sikorski przez to rozumie. Takich słów użył. (…) Pan Sikorski powiedział, co powiedział. Nie mam nic do dodania w tej sprawie.

Judah jest zdziwiony polską reakcją na wypowiedź Sikorskiego. Jego zdaniem, szokujące były słowa Władimira Putina, a nie byłego ministra spraw zagranicznych naszego kraju. – Fakt, że Donald Tusk odrzucił rosyjską ofertę uczestniczenia w nowym pakcie Ribbentrop-Mołotow czyni z niego osobę jeszcze bardziej odpowiednią do przewodniczenia Unii Europejskiej. I Angela Merkel o tym wie – czytamy w tvn24.pl
Nałęcz: Wierzyć mi się nie chce
Sprawa domniemanych słów Sikorskiego była szeroko komentowana również przez polskich polityków. Prezydencki doradca prof. Tomasz Nałęcz stwierdził na antenie TVP INFO, że "nie chce mu się wierzyć, że to jest prawdziwe".
– Mam wystarczającą wyobraźnię, aby uwierzyć w taką propozycję, może pół żartem, pół serio zgłoszoną przez prezydenta Putina w 2008 r., ale nie chce mi się wierzyć, żeby z tej rozmowy nie zrobiono żadnego użytku i aby ówczesny minister spraw zagranicznych odtajnił to w 2014 r. Brzmi to tak sensacyjnie, że aż nieprawdopodobnie – powiedział Nałęcz.