
Ministerstwo Sprawiedliwości kolejny raz udowadnia, że resocjalizacja w Polsce to kpina, a w zakładach karnych raczej oddala się ludzi od społeczeństwa, niż pomaga się im wrócić do normalnego życia. Przykładem jest choćby ograniczenie możliwości zadbania o higienę osobistą, bo standardem za polskimi kratami jest prysznic... raz w tygodniu. Z takim stanem rzeczy postanowił walczyć Rzecznik Praw Obywatelskich, ale resort sprawiedliwości przekonuje, że to jedynie "dyskomfort".
REKLAMA
Kara konserwatywnie surowa?
Taką opinię na temat skierowanej do Trybunału Konstytucyjnego skargi Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie urągających zasadom humanitaryzmu warunków sanitarnych w polskich zakładach karnych sporządził jeszcze zdymisjonowany niedawno podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Królikowski.
Taką opinię na temat skierowanej do Trybunału Konstytucyjnego skargi Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie urągających zasadom humanitaryzmu warunków sanitarnych w polskich zakładach karnych sporządził jeszcze zdymisjonowany niedawno podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Królikowski.
"Faktyczne ograniczenie kąpieli do jednej w tygodniu, choć może wywoływać pewien dyskomfort pod względem higieny osobistej, nie jest jednak nakierowane na przysporzenie osadzonym dodatkowych cierpień. Przyczyną tego ograniczenia są bowiem możliwości techniczne i finansowe więziennictwa" - czytamy w sporządzonym przez niego wniosku o uznanie skargi RPO za bezzasadną i potwierdzenie zgodności z konstytucją urągających zasadom higieny więziennym przepisom.
Oszczędności tylko na papierze
Diametralnie innego zdania są urzędnicy z Biura RPO. Im chodzi przede wszystkim o to, by w zakładach karnych w Polsce panowały humanitarne warunki wykonywania kary, co gwarantują przecież przepisy prawa polskiego i zobowiązania międzynarodowe naszego kraju. RPO przeanalizował jednak także kwestie finansowe, na które powołuje się Ministerstwo Sprawiedliwości.
Diametralnie innego zdania są urzędnicy z Biura RPO. Im chodzi przede wszystkim o to, by w zakładach karnych w Polsce panowały humanitarne warunki wykonywania kary, co gwarantują przecież przepisy prawa polskiego i zobowiązania międzynarodowe naszego kraju. RPO przeanalizował jednak także kwestie finansowe, na które powołuje się Ministerstwo Sprawiedliwości.
Odmawianie osadzonym podstawowej we współczesnym świecie higieny ma wynikać z oszczędności na ciepłej wodzie. Tymczasem praktyka pokazuje, że zaoszczędzone w ten sposób środki idą później na... pokrycie kosztów zużycia większej ilości wody zimnej w celach i elektryczne podgrzewania jej przez osadzonych dzięki energożernym grzałkom.
Jak zwykle w ogonie Europy...
"Mając na uwadze standardy międzynarodowe oraz ustawodawstwa innych państw, stwierdzić trzeba, iż możliwość kąpieli raz w tygodniu jest niewystarczająca do utrzymania należytej higieny, ponadto nie może być uznana za traktowanie humanitarne, jeżeli nawet odniesiemy to do przeciętnego poziomu życia w polskim społeczeństwie" - podkreśla więc RPO we wniosku kwestionującym konstytucyjność części rozporządzeń regulujących zasady wykonywania tymczasowego aresztowania i kary pozbawienia wolności.
"Mając na uwadze standardy międzynarodowe oraz ustawodawstwa innych państw, stwierdzić trzeba, iż możliwość kąpieli raz w tygodniu jest niewystarczająca do utrzymania należytej higieny, ponadto nie może być uznana za traktowanie humanitarne, jeżeli nawet odniesiemy to do przeciętnego poziomu życia w polskim społeczeństwie" - podkreśla więc RPO we wniosku kwestionującym konstytucyjność części rozporządzeń regulujących zasady wykonywania tymczasowego aresztowania i kary pozbawienia wolności.
Źródło: BRPO.gov.pl / RMF24.pl
