
Według danych wysokiego komisarza ONZ, konflikt w Syrii pochłonął już co najmniej 200 tysięcy ofiar. Krwawe egzekucje, gwałty, tortury i morderstwa są na porządku dziennym, a sytuacja stale się pogarsza. Zaczęta niemal cztery lata temu zbrojna rebelia przeciw reżimowi Baszara Al-Asada przerodziła się w regularną wojnę, kiedy włączyli się w nią dżihadyści z Państwa Islamskiego. Ci kontrolują już rozległe tereny Syrii, a od kilku tygodni toczą ciężkie walki przy samej granicy z Turcją.
„Powiedziano mi: należysz do BAAS, i rozumiało się samo przez się, że powinnam czuć się z tego dumna. Polityka była dla nas wszystkich tematem tabu, a słowa takie jak „wolność” czy „demokracja” wymazaliśmy z naszego języka. Od najmłodszych lat wiedzieliśmy, że nie należy ich publicznie wypowiadać. (…) W Zabadani, jak w każdym zakątku Syrii, roiło się od muchabaratów, czyli współpracowników państwowych służb wywiadowczych. Trudno było ich rozpoznać, bo wtapiali się w zwykłą ludność - właściciel straganu z owocami, stróż na budowie, a nawet bezdomny mógł okazać się szpiclem."
„ Moim zadaniem było rozbawić malca, który kurczowo trzymał się ręki matki, dopóki ta ręka nie odpadła od tułowia – kobieta nie żyła od tygodnia, może dłużej, ale dziecko czekało aż się obudzi. Jak sprawić, żeby znów się uśmiechał?”