Przedsiębiorcy organizują manifestację pod parlamentem
Przedsiębiorcy organizują manifestację pod parlamentem Fot. Krzysztof Miller / AG

Mali i średni przedsiębiorcy idą śladem reprezentantów innych grup zawodowych, którzy protestowali pod parlamentem. W piątek pojawią się przed Sejmem, by w proteście przeciwko działaniom rządu wobec biznesu palić opony. „Górnictwo to tylko 3 proc. PKB, a małe i średnie firmy 67 proc.. Dlaczego przedsiębiorcom tylko rzuca się kolejne kłody pod nogi?” – pytają.

REKLAMA
Kiedy kilka tygodni temu pisaliśmy o inicjatywie przedsiębiorców, deklarację udziału w proteście złożyło na Facebooku zaledwie 120 osób (w tym m.in. poseł Artur Dębski). Dziś licznik osób popierających wydarzenie wskazuje na 3,2 tys..
Trudno powiedzieć, ilu biznesmenów zjawi się w piątek na ulicy Wiejskiej w Warszawie, ale organizatorzy zapewniają, że będzie głośno. Na facebookowej stronie można zobaczyć m.in. kukły ministra finansów Mateusza Szczurka i premier Ewy Kopacz, które mają zostać przyniesione pod Sejm. Przedsiębiorcy wyposażyli się też w syreny, wuwuzele i plastikowe butelki wypełnione monetami.
"Przedsiębiorcy idą palić opony pod Sejm"

Nie chcemy być kolejnym związkiem. Nie chcemy być kolejną partią i walczyć o władzę. Chcemy rozmawiać z tymi, którzy są u władzy i za pomocą mediów wymuszać na nich działanie w pożądanym kierunku. Chcemy, żeby media zaczęły być wreszcie czwartą władzą - słuchały grup społecznych i pomagały im realizować sensowne postulaty. Media powinny wspierać dialog z rządem! Czytaj więcej

Czego konkretnie chcą protestujący? Proponują m.in. podniesienie kwoty wolnej od podatku dla jednoosobowych działalności gospodarczych, 10 proc. stawkę ZUS dla biznesmenów (płatną tylko do kwoty 116 790 zł), „jasne określenie w ustawie kosztów uzyskania przychodu" oraz "interpretację wszelkich wątpliwości w tym zakresie na korzyść przedsiębiorcy”.