
Drwale, faceci z brodą, bądź lumberseksualni dość szybko doczekali się specjalnej pielęgnacji. Zarost nie pozbawia jego właściciela posiadania skóry, która ma takie same potrzeby niezależnie od tego czy mężczyzna goli się codziennie, czy tylko przycina brodę i wąs trymerem.
O tym, że lumberseksualizm (broda i styl skandynawskiego drwala) to nowy trend, przekonaliśmy się po ilości Waszych komentarzy i polubień na facebooku pod artykułami Oli Zawadzkiej. Dziś metroseksualni mężczyźni odchodzą do lamusa, jak pisała Ola, a najpopularniejsi są brodacze. Ale o tym, że brody nie wystarczy mieć, żeby wyglądać świetnie i jej posiadanie nie zwalnia nikogo z higieny, najlepiej w tekście pod tym linkiem, opowiedział właściciel i twórca sklepu i salonu dla brodaczy Rostowski Barber Shop, Wojciech Rostowski.
Wojciech Rostowski
I kiedy wcześniej rozmawiałam z Wojciechem Rostowskim przy okazji artykułu o higienie brodaczy, najbardziej polecał specjalistyczne olejki do zmiękczania i oczyszczania brody i wąsów. Można je kupić w takich miejscach, jak wspomniany salon.

Albo wybrać pielęgnację tradycyjną: mydło lub szampon. Alternatywa: najnowsze wynalazki kosmetyczne dla mężczyzn, którzy nie oszczędzają na swoim wyglądzie, czyli zestaw dla brodaczy w limitowanej edycji Barber Edition Gentelmen Only Givenchy (krem po goleniu lub zmiękczający zarost plus woda toaletowa; dostępne w najlepszych perfumeriach Sephora).


Albo dostępny już od stycznia 2015 krem - żel dla mężczyzn, który będzie można kupić w aptekach, czyli Idealizer Hydratant Multi-Actions do skóry wrażliwej, Vichy Homme. Dobrze wmasowany zapobiega nadmiernemu złuszczaniu się naskórka, dostarcza do skóry składniki nawilżające i przeciwstarzeniowe. A także zmiękcza i oczyszcza zarost. Przetestowałam na "moim drwalu" i nie dość, że był zachwycony zapachem (bardzo męskim), to jeszcze konsystencją - żel błyskawicznie się wchłania i nie klei. I jego skłonna do podrażnień skóra już po kilku użyciach ma się i wygląda lepiej. Mam nadzieję, że tubka Idealizera nie skończy się mu przed styczniem, zanim pojawi się na półkach w aptece.
Do wyboru będzie krem dla facetów, którzy brody mają i kochają (kosmetyk przeznaczony do zarostu 3-dniowego i dłuższego) albo alternatywnie dla tych, którzy golą się na co dzień na gładko.


Tomasz Golonko
Dziennikarz, tomasz.golonko@natemat.pl
