Były oficer wywiadu o planowanych zamachach w Polsce: To nie jedyny przypadek. Trzeba wzmóc czujność

Były oficer wywiadu o planowanych zamachach w Polsce: To nie jedyny przypadek. Trzeba wzmóc czujność
Były oficer wywiadu o planowanych zamachach w Polsce: To nie jedyny przypadek. Trzeba wzmóc czujność Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta
– Moment ujawnienia tych informacji o planowanych zamachach w Polsce jest bardzo adekwatny do sytuacji – mówi w "Bez autoryzacji" Vincent V. Severski, były oficer polskiego wywiadu. Jego zdaniem, polskie społeczeństwo powinno się obudzić i zdać sobie sprawę, że nie jesteśmy zaściankiem.


Gen. Paweł Pruszyński, były zastępca szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego ujawnił wczoraj, że w Polsce miało dojść do zamachów terrorystycznych na dużą skalę. Dobrze, że ta informacja wypłynęła?

Vincent V. Severski: I dobrze i nie dobrze. Zależy, jak na to spojrzeć, podobnie jak z więzieniami CIA w Polsce. Społeczeństwo będzie podzielone. Część będzie uważała, że terrorystów trzeba zamęczyć, inni że nie wolno. Tak samo jest z tą informacją.


W obecnej sytuacji napięcia i tych wszystkich błędów, które były popełniane, mimo wszystko przychylam się na stronę tych, którzy uważają, że trzeba w końcu wzmóc czujność społeczeństwa i podnieść dyscyplinę, ujawniając tego typu informacje. To może wywołać sensację wśród niektórych dziennikarzy, ale ogólny efekt społeczny jest pozytywny. Dzięki tej informacji może wzrosnąć odpowiedzialność i zostanie przypomniane nasze miejsce i rola we współczesnym świecie. A nie jesteśmy zaściankiem niestety, jak to wielu sobie wyobrażało.


A to, w jaki sposób ujawniane są tego typu informacje, czyli niemal przypadkiem w czasie rozmowy w telewizyjnym studiu, to jest w porządku?

A jak powinno się odbywać? Wyobraża pan sobie oświadczenie szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego? Orędzie prezydenta? Powiedział to generał, były zastępca szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który się tymi sprawami zajmował. Forma przekazania może być sensacyjna, ale to nie jest jakiś tam sobie przeciek dziennikarski, tylko mówi to wysoki funkcjonariusz służb specjalnych Polski.


Dlaczego nie mogło to zostać ujawnione wcześniej?

Nie mogę odpowiedzieć na pytanie, czy stoi za tym jakiś mechanizm zaplanowanego działania, czy też premedytacja władz. Ja w tym nie uczestniczyłem. Ale z punktu widzenia skutków uważam, że jest to dobry moment. Dlatego że zagrożenie terrorystyczne, co widać gołym okiem, gwałtownie wzrasta i myślę że taka informacja ma podobny skutek , co kubeł zimnej wody dla wielu rozgrzanych głów.

Powiedział pan na początku rozmowy, że zna sprawę. Zna ją pan dopiero od wczoraj?

Bez komentarza.

A czy sądzi pan, że to była jedyna tego typu planowana akcja w Polsce na dużą skalę?

Nie jedyna. Nic więcej nie mogę powiedzieć. Działalność służb z założenia jest tajna, z oczywistych powodów tłumaczyć tego przecież nie można. Zawsze należy zakładać, że to co się ujawnia, jest elementem jakiejś większej całości, większej liczby zdarzeń, które istnieją. W końcu agenci służb specjalnych po to są. Moment ujawnienia tych informacji jest bardzo adekwatny do sytuacji.