Przegrana Bjoergen rozczarowała norweskich kibiców.
Przegrana Bjoergen rozczarowała norweskich kibiców. Fot. KUBA ATYS / AGENCJA GAZETA

Tuż przed biegiem norweskie media donosiły, że będzie to walka między dwoma najlepszymi biegaczkami świata - Marit Bjoergen i Justyną Kowalczyk. Jako faworytkę typowali swoją rodaczkę. Tymczasem ku rozczarowaniu Norwegów Marit odpadła. Odpadła również Justyna.

REKLAMA

Bjoergen nie tylko nie pokonała Kowalczyk, ale odpadła z kwalifikacji do półfinału zajmując 5. miejsce. W tych okolicznościach Norwegowie, z charakterystyczną dla siebie słowną oszczędnością, ograniczyli się do krótkich i rzeczowych komentarzy - Bjoergen, mimo świetnego przygotowania, nie dała rady wyprzedzić rywalek.

Wielkie zapowiedzi

Bjoergen i Kowalczyk odpadly w ćwierćfinale.

VG Nett

Przed startem nie brakowało szumnych zapowiedzi. Trener Bjoergen Egil Kristiansen pytany tuż przed biegiem przez portal norweskiej telewizji NRK, zapowiedział, że wierzy w zwycięstwo swojej podopiecznej. Wyjaśnił, że pokonała zmęczenie i jest w doskonałej formie fizycznej, która pozwali jej pokonać Kowalczyk. Kristiansen dodał, że ten sezon jest dla Bjoergen "mistrzowski i całkowicie triumfuje nad rywalkami".

Wspólna porażka mniej boli

Być może przegrana norweskiej biegaczki jest mniej bolesna, ponieważ do półfinału nie zakwalifikowała się również jej największa rywalka - Justyna Kowalczyk.

Marit Bjoergen nie zdołała awansować do finału w sprincie w Polsce.

AFTENPOSTEN

"Zarówno Marit Bjoergen, jak i Justyna Kowalczyk, odpadły w dzisiejszym sprincie w Polsce w Szkarskiej Porębie" - poinformował krótko norweski VG Nett, uznając, że wszelkie dodatkowe komentarze są zbędne, skoro w Szklarskiej odpadły obie światowe liderki.