
– W takim dniu taki tekst? A kiedy mam napisać, że Jerzy powinien odpocząć? – stwierdził na swoim blogu Jarosław Kuźniar. Jak zauważa, WOŚP to nie tylko Owsiak, a to właśnie on budzi od lat największe kontrowersje wokół Orkiestry. Czy jest możliwe, aby w przyszłym roku zagrała ona bez Jerzego Owsiaka?
Jerzy Owsiak jest dziś atakowany ze wszystkich stron. Przez prawicowych publicystów, dziennikarzy, polityków i blogerów. Nie podoba im się niemal wszystko co robi, począwszy od lansowanego przez niego hasła "róbta co chceta", aż do niejasnego - ich zdaniem - sposobu wydawania pieniędzy ze zbiórki. To sprawia, że obrażanego i nieustannie prowokowanego Owsiaka ponoszą nerwy i strzela sobie w stopę, jak choćby w przypadku wyrzucenia dziennikarza TV Republika z konferencji prasowej. – Jerzy niestety daje im paliwo – uważa Jarosław Kuźniar.
W takim dniu taki tekst? A kiedy mam napisać, że Jerzy powinien odpocząć? Jak znowu zaleje go czarny jad prawicy, która kąsa go bezdurno lecząc własną nieudolność? Nie zamierzam grać z nimi w jednej orkiestrze. Ja cenię Orkiestrę. Myślę jednak o Owsiaku. Owszem są małżeństwa, które żyją ze sobą dłużej niż 23 lata ale nawet one przyznają, że nikomu jeszcze chwila separacji nie zaszkodziła. Czytaj więcej
Czy Owsiak i WOŚP powinni zdecydować się na separację dla dobra sprawy? – Do prowadzenia takiego przedsięwzięcia potrzeba charyzmy i Jurek ją ma – mówi Janina Ochojska. Założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej zauważa, że Jerzy Owsiak siłą rzeczy kiedyś odejdzie, jak każdy inny człowiek. Gdyby jednak zrezygnował, WOŚP nie przyciągnąłby tak dużej liczby osób.
Owsiak jest bohaterem bardzo wielu młodych ludzi. Odejście rozpoznawalnego lidera z dużej organizacji zawsze sprawia, że staje się ona zupełnie inna. Proszę zobaczyć, co stało się z MONAR-em. Owszem, nadal działa. Ale to już nie jest ten MONAR, który był za czasów Kotańskiego. Marka brakuje i przypuszczam, że tutaj byłoby podobnie.
Szefowa PAH-u analizowała raporty finansowe WOŚP-u i zapewnia, że naprawdę nie można mieć co do nich wątpliwości. Zauważa jednak, że każda organizacja, która ma przybudówkę prowadzącą działalność gospodarcza, budzi wątpliwości. – Ja nie wątpię, że Jurek jest w stanie to wyjaśnić. My zrezygnowaliśmy z działalności gospodarczej wiele lat temu, właśnie po to, aby uniknąć podejrzeń, nawet tych bezzasadnych – słyszę od swojej rozmówczyni.
Ja nie znam tych firm, ale wiem jedno: Jurek, który ma ogromny autorytet wśród tak wielu młodych ludzi, musiałby być naprawdę głupi, aby robić jakiekolwiek przekręty i utracić to, co najważniejsze - zaufanie. On nie może sobie na to pozwolić.
