Typowy Dariusz wierzy, że SLD wygra wybory.
Typowy Dariusz wierzy, że SLD wygra wybory. Fot. screen Facebook

Typowy Dariusz z SLD, człowiek współczesnej lewicy, który prezentuje podejście zdroworozsądkowe. Trochę nawet równa w prawo, bo odrzuca doktrynę i chce być racjonalny. Na Facebooku powstał właśnie nowy fanpage, który bezlitośnie naśmiewa się z fasadowej lewicy z SLD.

REKLAMA
Jak tłumaczy mi administrator fanpage'a, mimo że na zdjęciu profilowym widać młodzieżowego działacza Dariusza Szczotkowskiego to strona ta nie ma na celu promowania jednego polityka.
– Chciałbym zaznaczyć, że jestem Typowym Członkiem SLD. Jestem Dariuszem Szczotkowskim, Justyną Klimasarą, Darkiem Jońskim, Jerzym Wenderlichem. Fanpage ma na celu promocję myślenia, które towarzyszy naszej partii od góry do dołu.
Jednak mnie nie do końca interesuje, co ma do powiedzenia administrator, chcę poznać poglądy młodego przedstawiciela największej lewicowej partii w Polsce, proszę więc o rozmowę z Typowym Dariuszem. On z kolei nie zgadza się z administratorem, jego zdaniem założenie fanpage'a jest reakcją na falę hejtu, która spotkała Dariusza Szczotkowskiego ze strony lewicy po napisaniu pewnego artykułu.
Tłumaczy mi, że szczególnie boli krytyka ze strony Mariusza Braszkiewicza (również publicysty portalu Pikio.pl), który kilka lat temu był w SLD, a dziś sympatyzuje z populistami z Zielonych, MS i PPS, opluwając przy tym Leszka Millera. Jest też gotów na poważnie porozmawiać o polskiej polityce i roli SLD w budowaniu państwa przyjaznego obywatelom.
Jaką misję ma pana zdaniem lewica w Polsce, jakie stoją przed nią wyzwania?
Typowy Dariusz: Objęcie władzy przez SLD i zakończenie nieudolnych rządów PO i PiS.
Jakie są pana zdaniem najważniejsze obszary działania lewicy?
Zdecydowanie obszarem tym jest społeczeństwo. Chcę budować społeczeństwo obywateli, otwartych i tolerancyjnych, przedsiębiorczych i zaangażowanych społecznie.
Kogo określiłby Pan mianem nadziei polskiej lewicy?
To zdecydowanie Leszek Miller. Polityk bardzo doświadczony, wciąż jest w świetnej formie i to wokół niego skupiają się młodzi ludzie, którzy będą nadzieją lewicy w przyszłości.
Za największą zasługę Leszka Millera uważam podjęcie wyzwania jakim była interwencja pokojowa w Iraku. Znaleźliśmy tam broń chemiczną sprzedawaną przez Żaka Sziraka w latach 1991-2003 r. Dzięki sprawnemu wyciszeniu tej sprawy Francja przestała sprzeciwiać się naszemu wejściu do Unii Europejskiej. Ponadto rząd Leszka Millera wspierał Stany Zjednoczone w izolowaniu groźnych terrorystów w więzianiach, co przyczyniło się do wzrostu bezpieczeństwa światowego.
Jak się Pan zapatruje na działalność innych partii po lewej stronie, jak np. Ruchu Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza?
RSS to pikuś. Dużo bardziej martwią mnie takie populistyczne ugrupowania jak Młodzi Socjaliści, Polska Partia Socjalistyczna czy Zieloni. Te ugrupowania nie wykazują ani krzty zdrowego rozsądku, który przyświeca Sojuszowi Lewicy Demokratycznej. Obawiam się MS, PPS i Zielonych, gdyż w przyszłości ich koalicja może stać się czymś na wzór populistycznej greckiej Syrizy czy równie populistycznego hiszpańskiego Podemosu.
Jak ocenia Pan kandydatkę na prezydentkę wystawioną przez SLD?
Magdalena Ogórek to kobieta wykształcona (ma stopień naukowy doktora). Jest przy tym osobą młodą, czym SLD udowadnia po raz kolejny, że daje szanse młodym, społecznie zaangażowanym ludziom. Kolejną jej zaletą jest potencjał do łączenia różnych środowisk, co jest ważne z uwagi na pozycję ustrojową Prezydenta RP.
Jak w takim razie odnosi się pan do tej krytyki, z którą spotyka się Magdalena Ogórek?
Nasi polityczni konkurenci boją się porażki i stąd nagonka na Panią Ogórek.
Jaka grupa Pana zdaniem potrzebuje w Polsce największego parasola ochronnego? Kim przede wszystkim powinno zaopiekować się państwo?
Państwo powinno przede wszystkim wspierać małe i średnie przedsiębiorstwa. Zgodnie z krzywą Laffera podatki powinny być jak najniższe. Ponadto, jestem entuzjastą teorii skapywania, która stanowi, że im lepiej będzie się wiodło bogatym, tym więcej "skapnie" biednym. Bogaty przedsiębiorca stworzy nowe miejsca pracy i da podwyżki pracownikom. Zresztą praktyka rządów SLD z lat 2001-2005 unaocznia, że polska lewica dba o przedsiębiorczość. Przedsiębiorcy to doceniają – w 2011 r. Leszek Miller dostał Nagrodę Specjalną Business Centre Club.
logo
Dariusz uważa, że należy obracać się w dobrym towarzystwie. Fot. Facebook/Typowy Dariusz członek SLD
Przejdźmy teraz do spraw światopoglądowych. Czy uważa Pan, że osoby homoseksualne spotykają się z dyskryminacją w Polsce? Czy uważa Pan, że powinny mieć oni prawa do adopcji dzieci i zawierania małżeństw?
Nie. Nie jestem homofobem, ale są ważniejsze sprawy w Polsce. Poza tym nie chcemy wojny z Kościołem – religia jest nam potrzebna jako siła scalająca społeczeństwo, porządkująca jego możliwości organizacyjne. Dlatego mi już przeszło, nie jestem licealnym antyklerykałem i prócz jednostkowych księży pedofili dostrzegam domy dla samotnych matek czy jadłodajnie dla bezdomnych – bo przecież jestem lewicowcem.
Czy uważa Pan, że w Polsce są znaczące nierówności społeczne? Czy są jakieś grupy, które podlegają szczególnej dyskryminacji?
Jak już mówiłem, teoria skapywania daje odpowiedź na to, jak wyrównywać nierówności społeczne. Na pewno nie można robić tego zabierając bogatym – jak powiedziała Margaret Thatcher: "nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy."
Co w takim razie sądzi pan o górniczych protestach?
Rząd powinien obniżyć podatki obciążające węgiel. W tym zakresie jak najbardziej popieram górnicze protesty. Jeżeli jednak mimo obniżki podatków kopalnie nie zaczną przynosić zysków, oczekuję od Pani Premier radykalnych działań, takich jakie podejmowała Margaret Thatcher.
Jak ocenia Pan Aleksisa Tsiprasa, czy jest Pana zdaniem szansa, że SLD zaliczy podobny sukces wyborczy jak Syriza?
Tsipras to populista. To niepokojące, że jego partia wygrała wybory. Szczególnie martwi mnie jego postulat podwyższenia w Grecji płacy minimalnej. SLD nie zamierza wzorować się na Syrizie. Ale i bez tego wygramy wybory.
I na koniec, ponieważ wspomniał pan o BCC, jak odnosi się pan do sprawy doktoratu Marka Goliszewskiego?
Nie znam tej sprawy. Wiem tylko, że dr Marek Goliszewski jest wybitnym polskim przedsiębiorcą, liderem BCC, która skupia odpowiedzialnych społecznie i rozsądnych biznesmenów. Przypominam, że Sojusz Lewicy Demokratycznej przed wyborami w 2011 r. zawarł porozumienie z BCC, a Leszek Miller został przez tę organizację nagrodzony Nagrodą Specjalną za zasługi dla polskiej przedsiębiorczości.
Powyższy wywiad nie jest rozmową z Dariuszem Szczotkowskim, tylko z fikcyjnym portalem. Przedstawione powyżej poglądy nie są poglądami Dariusza Szczotkowskiego.