To najbiedniejsi Rosjanie mają zapłacić dziś za koszty wynikające z wojny z Ukrainą.
To najbiedniejsi Rosjanie mają zapłacić dziś za koszty wynikające z wojny z Ukrainą. De Visu / Shutterstock.com

To emeryci, renciści i najubożsi Rosjanie zapłacą za kosztowną wojnę z Ukrainą i jej międzynarodowe reperkusje. Jak poinformował we wtorek rosyjski minister finansów Anton Siłuanow, w najbliższym czasie konieczne będą cięcia budżetowe w obszarach, których dotąd plany oszczędnościowe nie objęły. Nie pozostało ich wiele. To wydatki na obronność, obsługę długu, oraz ubezpieczenia społeczne.

REKLAMA
Pod wydatkami na obronność kryją się w tegorocznym rosyjskim budżecie w dużej mierze przede wszystkim koszty obecności wojsk rosyjskich na okupowanych terenach wschodniej Ukrainy, więc cięcia w tym względzie na Kremlu nie wchodzą w grę. Podobnie jest z punktem dotyczącym obsługi zadłużenia, bo majstrowanie przy tym mogłoby wpędzić Federację Rosyjską tylko we większy kryzys.
Brakujące co najmniej 600 mld rubli rosyjski minister finansów Anton Siłuanow zamierza więc znaleźć dzięki znacznym cięciom w systemie ubezpieczeń społecznych naszych wschodnich sąsiadów. Narastające koszty okupacji Ukrainy i sankcji, które w związku z tym dotknęły Rosję odczują jednak nie tylko emeryci, renciści i najbiedniejsi. Siłuanow zasugerował, iż cięcia będą dotyczyły także list płac pracowników sektora publicznego.
Przypomnijmy, że kosztowny konflikt z Ukrainą, związane z nim sankcje gospodarcze i polityczne nałożone przez Zachód i spadki cen ropy sprawiły, iż już od Nowego Roku na Kremlu konieczne było zarządzenie planu 10-proc. oszczędności w tegorocznym budżecie. Po zaledwie kilku tygodniach okazało się jednak, iż są to kroki niewystarczające.
Pamiętną datą w najnowszej historii Rosji na długo pozostanie też 16 grudnia 2014 roku, czyli symboliczna data klęski polityki mocarstwowej Władimira Putina. To wówczas nastąpił drastyczny spadek wartości rosyjskiej waluty, a rozpaczliwa próba ratowania tej sytuacji przez bank centralny tylko pogorszyła sytuację.
W krwawym starciu z Ukraińcami wojska rosyjskie wciąż odnoszą sukcesy, a Władimir Putin skutecznie powstrzymuje społeczność międzynarodową przed wsparciem Kijowa, ale pogarszająca się sytuacja gospodarcza w kraju sprawia, iż to bardzo wątpliwe, by czuł się on prawdziwym zwycięzcą wywołanego przed rokiem konfliktu.
Źródło: Reuters.com